Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

wtorek, 31 marca 2009

Zwykła kura i .... w krainie operetki ...

Zaczęło się od kurki, którą ktoś mi pożyczył do ,,odrobienia,,. Mam taką naturę, że zawsze przerobię, dodam, zmienię. Zmieniłam więc ogonek, dodałam niektórym kurkom skrzydełka, niektóre kurki zrobiłam ,,zamknięte,, (bo te pierwotne to osłonki na jajko) a nawet przerobiłam na kurczątka. I tak zaczęło się wędrowanie moich przerobionych kurek po świecie jako inspiracja. Znajduję je to tu to tam - czasami z moim, odręcznie rozpisanym schematem.
W tym roku nie zrobiłam ani jednej - chyba jakiś ,,przesyt kurkowy,, u mnie wystąpił. Może w przyszłym roku .... .

To była zwykła kura a teraz o niezwkłym wieczorze będzie. Jak już wcześniej wspomniałam w naszym MDK powstał Klub Artystyczny - Piwnica Na Dachu. Miałam już przyjemność być na wieczorze poezji (też o tym pisałam). W niedzielę wybrałam się na koncert ,,W krainie operetki,,. Wyszłam wcześniej z domu bo bałam się, że nie będzie już wolnych miejsc.

Czekając na występ zrobiłam zdjęcie - niestety jedyne bo bateria mi padła. Nie ma więc zdjęcia śpiewaczki i akompaniatora (oboje są wykładowcami na Akademii Muzycznej). Ale od czego wyobraźnia ..... .

Kto kocha świat operetki i takie klimaty już słyszy te cudowne dźwięki - Moniuszko, Chopin, Puccini, Gershwin, Różycki, Lechar .... . Ponad godzina wspaniałej muzyki.

Było tylko jedno ale .... frekwencja. Może dlatego, że to początki działalności Piwnicy, może dlatego, że padał deszcz a może dlatego, że ....

.... bilet kosztował 10 zł? Przecież to tylko 10 zł. za wspaniały, kameralny występ na żywo.

Acha - frekwencja - 10 (dziesięć) osób!!!

I na koniec jeszcze kartka na Wielkanoc - pomysł jajka z żółtkiem podpatrzony na Wizażu.

To by było na tyle ....

Dziękuję za odwiedziny.

sobota, 28 marca 2009

Rozważania i ... zeszłoroczne jajo ....

Jest takie powiedzenie - ,,nie mów hop póki nie przeskoczysz,,. Jeszcze niedawno cieszyłam się, że jestem ,,wolna,, i mogę robić to na co mam ochotę. Dzieci mam już dorosłe więc ..... . Pierwszego posta napisałam 02.09.2008. Już nastepnego dnia życie przewróciło mi się do góry nogami i ..... nagle skurczył mi się czas dla siebie. Ten stan trwa do tej pory. Mam po prostu przechlapane ..... ale jestem przyzwyczajona bo mam tak od urodzenia. U mnie sprawdza się powiedzonko - ,,jak się polepszy to się popieprzy,,. Nie będę rozpisywać sie na ten temat, wtajemniczeni wiedza o co chodzi. Powiem tylko tyle, że już nie nadążam za sobą a co dopiero mówić o jakiejkolwiek twórczości ..... . Jedno mnie tylko zastanawia - dlaczego ukochane dzieci kiedy któreś z rodziców zachoruje nagle gdzieś ,,znikają we mgle,, ..... a zostaje na posterunku to ,,niedobre,,. No cóż jednych się kocha a drudzy są tylko od roboty. Zawsze byłam od roboty .... . Kiedyś nie było dnia bez zrobienia czegokolwiek - tak dla przyjemności, z pasji tworzenia. Teraz ..... zrobię coś od czasu do czasu. Tak na szybko, w biegu. Ale jednak robię. I to jest pocieszające, że .... coś robię. Mało ale jednak. Mam coś z tamtego roku - duże jajo nazwane przez Dziewczyny z Wizażu ,,Płonące Jajo,,. Jajo to oklejony gazetami balon. Miało być ozdobione sznurkiem ale na tak dużą powierzchnię trzeba go dość trochę. Sznurka zabrakło więc dalej przyklejałam piórka .... .

Co za życie.

Ale na szczęście jest coś czego mi nikt nie odbierze - poczucie humoru.

Ja nie zrzędzę ani nie narzekam - po prostu głosno myślę ....... ........ i idę dalej do przodu ...... z podniesioną głową.

czwartek, 26 marca 2009

Wieczór poezji w Piwnicy Na Dachu ....

..... ale najpierw trochę karteczek. Oj, nie chce mi się już ,,karteczkować,, .... to chyba ostatnie.

Jest jeszcze parę nowych - stare i nowe można obejrzeć w moim albumie.

A teraz Wieczór z Poezją (22.03.br.) w Piwnicy Na Dachu (program naszego Artystycznego Klubu na marzec).

Może nie będę się rozpisywać za wiele. Prawdę mówiąc nie mam dzisiaj ochoty na gadanie.

Swoją twórczość po raz pierwszy ujawnili szerszej publiczności mieszkańcy Łazisk.

A atmosfery poetyckiego spotkania nie da się pokazać na zdjęciach. Zwłaszcza jeżeli robiło się je aparatem ,,w torebce,,. Myślę, że nie oberwę za pokazanie zdjęć (zresztą zapytałam po cichutku czy mogę pstrykać).

I nasz Kącik dla twórczych Pań. Jeszcze nie ma nazwy więc chwilowo niech będzie ,,Twórczy Kącik,, (klik) - na razie malutka relacja z tego co robimy. Praca wre, gwarno i wesoło jest, nie ma czasu na nudę, na marudzenie i narzekanie. Czasem coś tak wciągnie, że zapominamy nawet o zrobieniu kawy.

,,Przerobiliśmy,, już quilling, haft matematyczny teraz ,,pleciemy koszyki,, (papierowa wiklina) i .... jeszcze co nieco mamy na warsztacie.

Zapomniałam powiedzieć, że nasz Kącik i Piwnica Na Dachu mieszczą się w MDKultury.

środa, 25 marca 2009

Łaziska ciekawostka

Ciągle odkładam napisanie tego posta. Tak się zastanawiam czy kogoś to będzie interesowało. Dobra pokażę dwie małe atrakcje naszego miasteczka - pierwszy był Łaziszczok a teraz jest też Łaziszczonka. Dzieli ich spora odległość. A dlaczego stoją tak daleko od siebe można przeczytać w naszej Gazecie Łaziskiej. Najpierw archiwalny artykuł ........a potem zdjęcia

Rodowita Śązaczka jestem a miałam kłopot z przeczytaniem tekstu za pierwszym razem.

To tyle na dziś. Później będzie o wieczorze poezji .... i Piwnicy na Dachu.

Chciałam gorąco podziękować Wszystkim Odwiedzającym mój skromny blog. Jak ten czas leci - na liczniku już 5000.

sobota, 7 marca 2009

Karteczki na Wielkanoc

Gdyby nie nasz ,,Kącik,, w Domu Kultury to nie wiem czy chciałoby mi się zrobić tyle karteczek na Wielkanoc.
W tamtym roku zrobiłam 1 (słownie - jedną).

W tym roku jest ich o wiele więcej. Z motywem baranka też robiłam (już pokazałam wcześniej). Zeszłoroczny baranek był z włochatego materiału a tegoroczne wycięłam z tapety.
Są też kartki z kurczaczkiem. Jednak moje ulubione to kartki z jajkiem ,,obrobionym,, haftem matematycznym.
Resztę karteczek (Wielkanoc 2009) można zobaczyć  tutaj w albumie. Link do mojego albumu to z lenistwa dałam. Ale z drugiej strony - wszystkie kartki są razem.

wtorek, 3 marca 2009

I znowu zastój ......

...... mam trochę zdjęć nowych karteczek i jeszcze robię kolejne ale nie chce mi się pisać. Nie wiem co jest przyczyną tego zastoju w pisaniu postów. Rozkojarzona trochę jestem - wiosna się zbliża. A ze zdjęciami prosta sprawa - są w aparacie (tak na marginesie mam nowy aparacik - jest super) ale to zrzucanie na komputer jest na razie dla mnie ciut skomplikowane. Muszę nad tym popracować. I nad sobą też.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...