Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

niedziela, 30 sierpnia 2009

List do wroga ...

Jaki budujący tekst ... podnosi na duchu i dodaje sił - można inaczej spojrzeć na ..... (powinnam napisać na wrogów ...... ale nie napiszę ........ bo naiwna myślę, że ich nie mam ........ ).
Z większą miłością na nich na pewno się NIE spojrzy ale ........ .
Tekst wieloznaczny ... .
Lubię Katarzynę Groniec ... .

piątek, 28 sierpnia 2009

Wypad do Bujakowa - Leśniczówka

Te nasze wycieczki rowerowe zaczynają się spontanicznie ..................... jedziemy? jedziemy!

Tym razem jechałyśmy w trójkę - Janka, Ewa i ja. Dziewczyny zaproponowały leśniczówkę w Bujakowie ........... do celu przez las ................. dłuuuuuugo leśnymi drogami. Miejsce gdzie można odpocząć, wyciszyć się ................ karmić zwierzęta (i pstrykać zdjęcia - zwierzęta ,,zamieszkujące,, leśniczówkę). Świetne miejsce na bezpośredni kontakt z przyrodą ....... z atrakcjami .......... nawet delikatne ,,popieszczenie,, prądem to atrakcja (nie zauważyłam tabliczki na drucie). Jadąc rowerem ,,muszę się zmęczyć,, chociaż zmęczenia nie czuję. Właśnie takie wypady mi odpowiadają.

................................

W niedzielę było za łatwo .............. i za blisko ............ na zdjęciach ,,Raj Wędkarza,, - stąd właśnie od czasu do czasu mamy smaczne rybki.

.............................................

A gdyby tak rowerem dalej ... dalej ..... dalej w świat ............. tylko marzenie ... niestety.

BANANA BOAT (Harry Belafonte)

Wypad do Bujakowa - Kredens

Trasa (tam i z powrotem) była daleka i dość ,,wygładniająca,, dlatego na koniec wycieczki wstąpiłyśmy do Kredensu na sałatkę (w Łaziskach G. - nad Carrefourem) . Sałatka pyszna (z kurczakiem ... dość pikantna) ...... a wystrój ............. sami zobaczcie!!! Wnętrze w półmroku dlatego zdjęcia takie a nie inne (nie użyłam lampy błyskowej).
Muzycznie utwór, który bardzo lubię (zwłaszcza wstęp do niego - tutaj bez) - JAK WARTOWNIK CO WINNICY STRZEŻE (Piotr Kubowicz)

...............................................

Tutaj utwór ze wstępem (Rajner Maria Rilke)

czwartek, 27 sierpnia 2009

,,Bogactwo,, ...........

Sokrates - jak przystało na prawdziwego filozofa - wierzył, że pierwotny instynkt ukierunkowany jest na życie proste i ubogie. Sam nie nosił nawet sandałów, chodził boso. A mimo to ciągnęło go (może jak wilka do lasu?) wciąż na rynek i lubił oglądać wystawione tam towary i przedmioty.
Zapytany przez przyjaciół, dlaczego to robi, odpowiedział: - Chodzę tam chętnie, aby stwierdzić, ile rzeczy istnieje na świecie, bez których mogę się bez trudu obyć.
Nie ten jest biedny, kto posiada mało, lecz ten, kto pragnie więcej.
(Seneka)
No cóż ......... nie o tym chciałam dzisiaj .............. tak wyszło.

środa, 26 sierpnia 2009

Wszystkiego po trochu ...

Bez zbędnego gadania dzisiaj ..... miało być coś z ,,Notek,,Wójtowicza .... innym razem .... .
Szał serduszkowy dopada .... na blogach coraz więcej serduszek. Dlaczego nie .... też mam ... kolejne trzy.
Moje trochę skromne ale za to pachnące ............... goździkami i kawą. Żeby je uszyć trzeba maszyny do szycia .... wszystkie mam ,,padnięte,, ............ nowoczesne wykończyłam a staruszkę trzeba doprowadzić do stanu używalności - jeszcze jest sprawna mimo swojego wieku .... jeszcze nie 100lat ale niewiele jej brakuje. Wpis do wędrasia Feme .... pokazuję tylko jedną stronkę bo ..... z drugiej jestem niezadowolona ... w niekorzystnym twórczo czasie wpisywałam się do albumu (.... ale wytłumaczenie ....). No i zajawka mojego wędrasia - już jest w drodze. Na koniec misie ........... w sumie jest ich już ponad ..... nie wiem ... jak policzę to powiem ...... właśnie policzyłam - 44 misiaczki.

A muzycznie?

Dzisiaj AVE MARIA (Andre Rieu) ...... i nie wiem dlaczego ... LATARNIK JAN (Dzidka Muzolf) .......... miłego słuchania.
.........................................................

niedziela, 23 sierpnia 2009

Buteleczka-miniaturka ... i wyróżnienia

Do tej pory ,,obrabiałam,, normalne butelki ... ta jest raczej nienormalna ... wielkością. Co mnie podkusiło by ,,ubrać,, takie maleństwo ... co ja się namęczyłam - cieniutkie nici, cieniutkie szydełko i trudności w szydełkowaniu na samej już butelce. Jakoś wyszło ... skończyłam, miałam wysłać ... czekam aż nowa Właścicielka wróci z wakacyjnej wędrówki. Niedawno dostałam piękne wyróżnienie ... błagam Dziewczyny, które mnie obdarowały o przypomnienie ... . Miałam ostatnio bardzo stresujące dni ... przeoczyłam. Wiem, że to wyróżnienie przekazały mi:
  1. Ula
  2. Aulik
  3. ??? chciałabym dopisać ale ... nie pamiętam Kogo - przepraszam
  4. Hala

Dziękuję!!! Jest mi niezmiernie miło, że Ktoś docenia to co robię .......... to motywuje do pracy ... .

A w blogu CUDEŃKA Edit ma niespodziankę dla odwiedzających jej blog. Można ją też zabrać sobie u mnie i przekazać dalej. Miło mieć Przyjaciół gdzieś daleko ..... a zarazem tak blisko.

Nie przekazuję dalej tym razem ............. zobaczcie ile mam w ulubionych wspaniałych blogów ... dla Wszystkich zostawiam u mnie.

A muzycznie dzisiaj 2x słowo kocham - KOCHAM (Mirosław Czyżykiewicz) i OCH, ŻYCIE KOCHAM CIĘ NAD ŻYCIE ... (Edyta Geppert)

sobota, 22 sierpnia 2009

Po prostu MISIE

Zaczęłam zbierać misie ... misie wyrzucane, misie do spalenia, misie niekochane, misie za złotówkę, misie do reperacji (zepsute więc niechciane) ... po prostu misie ...... . Czy to kolejny bzik? Niekoniecznie ....... chociaż kto wie. Mam ich (bzików) kilka ... jeden mniej czy więcej. W pudle z misiami (jeden miś 1 zł) znalazłam szczura ...... mięciutkiego, milutkiego - też za złotówkę - kupiłam ............... prawdziwego kiedyś miałam .......... szkoda, że te sympatyczne zwierzątka mają tak krótki żywot. Dla tych którzy uważają mnie za stukniętą, nienormalną czy jeszcze za jakiegoś dziwoląga mała rada - nie wchodźcie na moje blogi ....... nie mam zamiaru być odpowiedzialna za czyjeś złe samopoczucie. Zapraszam za to Wszystkich pozytywnie zakręconych, Wszystkich kochających twórczość wszelaką ....... Wszystkich wrażliwych na sztukę wszelaką .....zapraszam Wszystkich - oprócz uważających mnie za zboczoną (bo używam Gadu-Gadu) za bałaganiarę (bo nie odkurzam codziennie dywanu) za osobę o niskim poziomie intelektualnym (bo inaczej myślę, inaczej patrzę na świat niż ci porządni) za ........ (bo ...... ) ... i jeszcze parę innych ,,za coś tam,,.
Dla Wszystkich wrażliwych i twórczych BALLADA NIECIERPLIWA (Jagoda Naja)

Przepraszam za niezbyt miły post ale ........... (tu usunięty tekst) ............ jeżeli ktoś mnie nie lubi (łagodnie mówiąc) to ..... już nie mój problem :-P .......... .

,,Problemem świata jest to, że GŁUPCY mają niewzruszoną pewność, a LUDZIE INTELIGENTNI są pełni wątpliwości,, ......................... nie pamiętam kto to powiedział ale podoba mi się.
Miłej niedzieli .......... a może jeszcze dzisiaj coś napiszę ..... zobaczymy

wtorek, 18 sierpnia 2009

Mój nowy blog

Ze względu na mały bałaganik tutaj powstający zdecydowałam się na nowy blog (czy nowego bloga? - nigdy nie wiem jak się poprawnie pisze ............ a może jeszcze inaczej? :)).
Będzie to równoległy świat do tego tutaj .............. ze zdjęciami ,,bałagan,, robiącymi mi w tym miejscu :)
A muzycznie? ..... Magda Umer ..... OCZY TEJ MAŁEJ
Miłego całego dnia

niedziela, 16 sierpnia 2009

Jaśnie Pani Dołowatość

Jaśnie Pani Dołowatość dobija się do moich drzwi. Spokojnie - nie wejdzie ani drzwiami ani oknem. Nie wpuszczę .......... . Trochę ,,zatruwa,, mi swoją nachalnością ten piękny, świąteczny dzień ...... ale ...... Pan Dobry Humor jest ze mną, nigdy mnie nie opuszcza. Dlatego muzycznie smutnawo dzisiaj będzie ............. tylko na początku ........... optymizm górą.
Żeby nie było tak dołowato to Artur Andrus zaśpiewa ....... ZABIERZCIE MI GITARĘ ....
Wystarczy spotkać kogoś takiego na swojej drodze a od razu słoneczko jaśniej świeci. Wpadłam w zachwyt nad tym stworzonkiem . Ślicznotka. A to jej ,,spojrzenie,, ... .

Piękna jest ..... ciekawe ,,co z niej wyrośnie,, ..... na pewno cudowny motyl.
Miłego wieczoru ........... dobrej nocy ........... a jeżeli przyśni się Wam ta śliczna gąsieniczka to ja za to nie odpowiadam ............. . Do moich snów może wejść .......... mnie się podoba ..... i to bardzo.
................................
Już wiem co z GĄSIENICZKI wyrośnie ... chyba dobrze znalazłam ... (klik na gąsieniczkę - nowe zdjęcia i dorosły osobnik).

sobota, 15 sierpnia 2009

Urodzinki Karolinki

Dzisiaj, 15 sierpnia moja wnusia Karolinka ma urodziny - 5 lat .... jak ten czas szybko leci. Co tam będę się rozpisywać jaka była rok czy dwa lata wstecz - trochę zdjęć mam w albumie. Można też odwiedzić jej blog ..... oj! trzeba będzie tam pajęczyny odkurzyć. Każdego roku piekłam tort ...... w tym tylko sernik jagodowy .......... babcia Danka chyba się ostatnio leniwa zrobiła ........... Karolinko obiecuję - za rok będzie tort. Babcia Danka leniwa? Zależy do czego leniwa. A kto z Karolą w piłkę grał? Babcia w szpileczkach kopiąca piłkę .... fajny widok ............ . Babcia szukająca z wnuczką pająków ...... dobrze, że nie wymyśliło dziewczę zabawy gdzie trzeba się turlać po ziemi .......... sukienki trochę by było szkoda. Ciekawe czy za rok ............... zobaczymy za rok.
Na szybko (20 minut wystarczyło) zrobiłam kopertówkę na banknocik, do skarbonki-biedronki (skarbonka bez możliwości wyjęcia pieniędzy, no chyba, że młotkiem w nią ...).
Jako, że to urodzinki Karolinki słuchamy dzisiaj THE GUMMY BEAR SONG

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Niedzielny wypad rowerowy na Wierzysko

Spodobały mi się niedzielne wypady za miasto. Miałyśmy jechać do Wyr karmić łabędzie (nie wiem czy wolno, za tydzień się przekonamy .... o ile znowu nie pojedziemy w innym kierunku). Pojechałyśmy na Wierzysko .... relacja będzie trochę chaotyczna .... nie wiem czy linki pasują do zdjęć moich ... ale co tam .... tutaj o Wierzysku i tutaj .... wiadomości się uzupełniają. Tą trasę trzeba w realu przejść albo jak my przejechać (tym razem więcej obok rowerów trzeba było iść bo albo chaszcze albo pył na ileś tam cm albo stromy zjazd albo strome zejście albo .....). Ale wracając do domu trochę szybkiej (szalonej) jazdy było.
No to w drogę ..................

Dzisiaj jedziemy ścieżką dydaktyczną na Wierzysko i Górę Św. Jana. Składa się z piętnastu stanowisk - to jest pierwsze stanowisko.
Wieża wodna (stanowisko 1) wybudowana w 1926 roku ...... szkoda, że niszczeje ... .

Nie mogłam sie oprzeć ... tak ładnie pozowały.

Idziemy ciągle pod górę. Po obu stronach drogi pola .... również pola kukurydzy, łąki z ciekawą roślinnością ...... . Idziemy przyrodniczą ścieżką dydaktyczną. Spotykamy wielu spacerowiczów i rowerzystów.

Odwracając sie do tyłu widzimy (poza polami) w dali elektrownię, zagospodarowaną hałdę, kościółek w Łaziskach Dolnych .......... więcej zdjęć ,,do tyłu,, nie zrobiłam.

Przydrożna, kamienna kapliczka Św.Jana (stanowisko 7). Ten prawie dwustuletni obiekt sakralny stoi na skrzyżowaniu starych szlaków handlowych.
Idąc drogą w dół, a właściwie w wąwóz kołowy (stanowisko 8) kierujemy się w kierunku bunkra (stanowisko 11) ... niestety nie doszłyśmy do niego .... jakieś podejrzane towarzystwo się tam kręciło.
Dalsza droga przez lasek, jakieś chaszcze zaprowadziła nas na skraj Góry Św. Jana (chyba stanowisko 5).
Chciałam napisać ,,gwiezdny pył,, ale to był raczej ,,księżycowy pył,,. Żeby przejść na drogę wiodącą na górę trzeba było pokonać właśnie taki szeroki pas tego ,,księżycowego pyłu,, grubości ... może około 10 cm. Ależ po tym się lekko szło ... ale buty i nogi opylone na szaro-biało.
W niedzielę droga pod górę pusta ... cała nasza ... chyba ciężarówki wywożą na górę ... no coś tam żeby było wyżej ....... już jest wysoko ... i rozciąga się ta góra daleko, daleko ... .
Z góry rozciąga się widok na Łaziska ... . Dla mnie ta wysokość trochę za wysoka ... jak się ma lęk wysokości i w górę i w dół to ... powinno się na dole siedzieć ale .... . I niech mi kto powie, że lęku wysokości nie można pokonać ... wszystko można ... jeżeli się chce.
Zejście ze stromej góry nie było łatwe ale ...... my nie cofamy się do tyłu ..... idziemy do przodu (tutaj w dół) pomimo trudności ..... strasznie stromo. Zeszłyśmy całe, bez jednego zadrapania ..... .
.........................
Nie wiem dlaczego ale dzisiaj do posłuchania (Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...