Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

poniedziałek, 10 maja 2010

Pomocy!!!Usterka!

Nie mogę dodawać od dwóch dni zdjęć .... ciągle mi wyskakuje

Podczas przekazywania wystąpiły błędy.

Nie przekazano następujących obrazów.

  • DSC00674.JPG : Nie można przekazać tego obrazu z powodu błędu wewnętrznego.
Jestem uparta ale tym razem chyba sobie nie poradzę sama ... czyżby koniec blogowego życia nastał???!!! ................. może to tylko jakaś drobnostka ..... .

13 komentarzy:

  1. Damurku nie mam pojecia skad ten blad, wpisz morze ten blad w google to ci powinno wyskoczyc jakies forum z blogera, zapewne ktos juz taki problem mial i powinien cos tam poradzic
    powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm...mi też od czasu do czasu coś takiego paskudnego wyskakuje :( I tam na dole pod tym brzydkim hasłem powinno być coś w stylu "spróbuj ponownie" i wtedy już jest oki :)

    A może pojemność zdjęcia za duża?
    Życzę cierpliwości i na pewno się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to na pewno przejściowe, czasami też tak mam o końcu blogu nie ma mowy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Próbowałam na różne sposoby ... może wszystkich możliwości jeszcze nie wyczerpałam ... mam nadzieję, że to przejściowe jest.
    Jestem nie tylko uparta ale i cierpliwa:)
    Dziękuję za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam jakis czas temu problem z wstawianiem fotek, szukałam u nich pomocy, bo nawet nie miałam przycisku do dodania, pomogła zmiana przeglądarki, potem samo wróciło do normy

    OdpowiedzUsuń
  6. Proponuję dodać "ręcznie" zdjęcie do Picasy, otworzyć je w Picasie, prawym skopiować adres obrazka i wkleić go w poście korzystając z zakładki "edytuj kod HTML", powinno pomóc, tzn. zdjęcie będzie widoczne, a błędy w bloggerze czasem utrzymują się kilka dni, później problem znika;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Danusiu, mnie takie cóś co jakiś czas wyskakuje, ale zwykle przy ponownej próbie już działa.... na Twoim miejscu spróbowałabym zmniejszyć zdjecie, może masz słaby internet i się na dużych krztusi?

    OdpowiedzUsuń
  8. Damurku, jeśli to błąd, który sygnalizuje Piccasa przy kliknięciu opcji "wrzuć na bloga" to spróbuj dodawać z edytora tekstu blogera. Jeśli to błąd blogera, to spróbuj odwrotnie, czyli z Picassy. Jeśli jej nie masz to ściągnij przez google z internetu, jest darmowa i niezła. Dobrymi radami jest piekło wybrukowane, wiem. Zanim wyrzucisz komputer przez okno wspomnij, że Cię kochamy i poproś informatyka o ratunek. Może masz wirusa jakiegoś cholernego. Pozdrawiam i życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za wszelką pomoc ... zdjęcia mam odpowiednio zmniejszone ..... od dwóch dni mi coś szwankuje.
    Spróbowałam w Picasie wrzucić na bloga - jeszcze tej opcji nie używałam ... zdjęcie przeszło bez problemów ... tekst skopiowałam z wersji roboczej a zdjęcia wolałam nie ruszać (na wszelki wypadek) i zostawiłam na dole ... wolę dodawać normalnie.
    Oby wróciło jak było.

    Dziękuję!!!!!!
    Miłego dnia całego Wam życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mi z kolei nie wszystkie zdjęcia u innych się otwierają i tez nie wiem o co chodzi...

    OdpowiedzUsuń
  11. Klaudiu, moje zdjęcia kiedyś też się nie otwierały bo nimi ,,jeździłam,, ... teraz zdjęć nie tykam ... jeżeli trzeba to tekst przesuwam na zasadzie kopiuj-wklej (też nie wiedziałam dlaczego zdjęcie mi się nie otwiera dopóki gdzieś nie przeczytałam jaki robię błąd):)

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie na ten błąd pomaga wstawianie zdjęć pojedynczo
    powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  13. może to tylko tymczasowy bląd, z własnego doswiadczenia wiem,że blogger lubi miec czkawki, może warto wrzucić na luz i przeczekac :)
    chociaż musze przyznać, że utrata całego bloga musi byc bolesna dla autora, mi tez by chyba serce pękło jakby mojego bloga szlag trafił bezpowrotnie...

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że czasami mnie odwiedzasz ...
Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...