Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

niedziela, 2 października 2011

Moje farby wyszły na wolność

Ponad 36 lat dojrzewałam by je wyjąć, wziąć pędzel do ręki i ... i się zapomnieć w tym co kiedyś tak lubiłam.
Na razie wyjęłam farby ....


Zapach wciąż taki sam ... 


Cena się trochę zmieniła ale wtedy i teraz dla mnie drogo ... jedną farbką raczej nic się nie da zrobić:)


Jest jeszcze węgiel w opakowaniu po lasce wanilii. Aż do Katowic na Młyńską go woziłam. Lekcje rysunku u Olgierda Bierwiaczonka brałam (rekomendacja jego córki Ireny - widocznie zauważyła u mnie odrobinę talentu ... do jej pracowni ponad pół roku biegałam).


Ciekawe kiedy pędzel do ręki wezmę?
Byle nie za trzydzieści lat:)

Bardzo gorąco dziękuję Wszystkim, którzy mnie odwiedzają bo .... bo po prostu lubią do mnie wpadać i poczytać te moje rozważania, przemyślenia a nawet plecenie 3po3.
Dziękuję Wam, że jesteście.
Nie, ja nie mam najmniejszego zamiaru niczego w moim pisaniu zmieniać. Za ,,stara,, jestem na drastyczne zmiany.
Mam też ostatnio dość ,,ciężkawy okres,, dlatego chwilowo jest mnie mało a nawet mniej niż mało ..... czasem tak bywa, że chcemy a nie możemy. 
Chyba jednak lepiej mniej niż za dużo:)
Dla Was Beethoven, którego kiedyś ,,na okrągło,, słuchałam (przepraszam, że link ale umieszczanie zostało wyłączone na żądanie)

Spokojnej nocy .....

9 komentarzy:

  1. Danusiu czekam, aż złapiesz za pędzel :)
    Mam nadzieję, że odwiedzający Twój blog zainspirują Cię swoimi komentarzami i jakieś cudeńko namalujesz. Tyle pozytywnych myśli.
    W ostatnich miesiącach studiowania oglądając "malunki" znajomej p. magister zainspirowałam się farbami akwarelowymi. Super sprawa. Pędzel sam maluje, a przy okazji można się wyluzować. Na obrazach widać emocje w liniach, kolorach.
    Czekam na obrazy i trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Adaliro, to trochę potrwa zanim cokolwiek tymi farbami namaluję. Może jak uda mi się wybrnąć z pewnego projektu, który mnie baaaaardzo zaintrygował i się zgodziłam mimo, że się od dawna nie godzę. Wolałam zawsze farbki olejne chociaż podobają mi się obrazy akwarelą malowane.
    Dziękuję za kciuki! Postaram się wziąć pędzel do ręki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. cóż za ukryte talenty masz w sobie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś też malowałam... Kiedy byłam nastolatką, leżałam w łóżku zmęczona wielotygodniową chorobą, po prostu się nudziłam. I tak też sięgnęłam po farby i malowałam. Do czasu, aż zrozumiałam, że nie mam talentu :) Mam nadzieję jednak, że nie zniechęcisz się tak szybko jak ja.
    Mam nadzieję, że tu zobaczymy i Twoje dzieła, Damurku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje farbki olejne gdzieś na dnie szuflady leżą...pewnie już zaschły. I pomyśleć, że 25 lat temu szukałam tylko chińskich farbek, bo miały ładne kolory. Teraz nie spojrzała bym na chińszczyznę...czemu nasze pasje i zdolności z czasem odchodzą w kąt? Ja chciałam iść do Liceum Plastycznego do Katowic, ale było trochę za daleko (a to tylko 40 km), potem do WSP, ale zrezygnowałam...Teraz żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. tera uwolnij wenę, a my czekamy na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z niecierliwością czekam na farbą malowane zdarzenia..:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Danuśka to duży krok do przodu...wyjąć farby a potem malować. Brawo!!! Cieszę się, że zaczynasz żyć swoją pasją, zobaczysz ile z tego będziesz miała radości!!!! Tak trzymaj! Pozdrawiam Cię serdecznie i buziaczki zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. No to teraz czekam na Twoje dzieło....:)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że czasami mnie odwiedzasz ...
Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...