Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

środa, 27 czerwca 2012

378.SKK i ... i wiertarka ...

Po ponad półrocznej przerwie skrzyknęłyśmy się na kolejne SSK (dla niewtajemniczonych - Spontaniczne Spotkanie Klasowe). Nie wszystkie dziewczyny dotarły (a obiecały wpaść choć na chwilkę) ... no cóż, różnie bywa.


Było jak zawsze - głośno, radośnie, spontanicznie ... było trochę wspomnień, to co ,,tu i teraz,, i  ..... plany na wrzesień w związku z obchodami 
90-lecia naszej szkoły (szczegóły TUTAJ)
Może spotkamy się jeszcze na przełomie sierpnia/września ..... zobaczymy. 

Po spotkaniu pojechałam jeszcze z Janką do Leroy-Merlin i kupiłam sobie ..... wiertareczkę!
Oczywiście ręczną wiertareczkę.


Czasami potrzebuję do moich prac ..... wiedziałam, że gdzieś w piwnicy jest ale jak prosiłam kiedy potrzebowałam słyszałam ,,nie ma,, ... jak kupiłam to mi przytaszczyli starą, dobrą, poczciwą wiertarkę, którą pamiętam jeszcze z dzieciństwa:)
Wiertarka made in Poland .... 


Porównując tę nową ze staruszką wygrywa ..... staruszka!!!
Nowa niestety made in China ... chyba długo nie pociągnie:)


**********************************************************
Wracając do poprzedniego posta ... właściwie do ostatniego zdjęcia - tam jest pytanie ,,Nadal myślisz, że wystarczy przeprosić?,, ............... temat rzeka, nie będę do niej wchodzić.
PROSZĘ DZIĘKUJĘ PRZEPRASZAM to CZARODZIEJSKIE SŁOWA
dobrze, że jeszcze nie poszły zupełnie w zapomnienie chociaż jednym w gardle utykają dla innych to tylko puste słowa .... no cóż.

Miłego reszty dnia:)

poniedziałek, 25 czerwca 2012

377.Chaotyczny ... i wcale nie jest marudny:)

Jeżeli chce się na jakiś temat post napisać to trzeba usiąść i zrobić to bo odłożenie na później jednego, drugiego czy trzeciego tematu nawarstwia się, ucieka gdzieś bezpowrotnie ważna myśl, którą chciało się przekazać - ja tak mam - nie mogę gdy chcę a jak już mogę to mi się nie chce a jak mogę i chcę to .... to nijak nie mogę sobie przypomnieć tego co chciałam napisać:)
Dlatego trochę chaotycznie dzisiaj będzie.
Od pewnego czasu czuję zmęczenie ... zmęczenie tym i owym (o przeciążeniu sytuacyjnym już pisałam). Mam wrażenie, że czasami tak wyglądam ....


Jestem a jakby mnie nie było .... w jakimś zawieszeniu tkwię.
Musiałabym na jakąś miesięczną odnowę/renowację wyjechać coby mnie do pionu postawili:)
O ile wyjazd wchodzi w grę to zmiana miejsca zamieszkania raczej nie ... już chyba nie.
O marzeniach by kupić chatę w Bieszczadach już pisałam ... ech, marzenia.
Może taki domek ciasny ale .... ale od wykopania fundamentów do założenia ostatniej rynny własny. Własny nie tylko notarialnie ... własny i bez upiorów przeszłości.


Czasem marzy mi się uciec stąd daleko, jak najdalej od ,,człowieków, którzy książki o mnie chyba piszą,, którzy ,,wiedzą,, o mnie rzeczy z pogranicza fantastyki ... :) Z drugiej jednak strony to tacy ludzie robią mi nieświadomie przysługę ... fakt, że niedźwiedzią ale przysługę - jestem na topie, no i dopóki się mną interesują i gadają wiem, że jeszcze nie umarłam:) Dobra, już się nie czepiam bo dzięki nim wiem, że żyję:)


Na pewno chcę uciec od ludzi, którzy mnie non stop pouczają w każdym temacie (a sami nie potrafią ze swoimi problemami sobie poradzić) ... dla takich wszystko wiedzących, na wszystkim się znających poniższy tekst (w krateczki puste można sobie wstawić odpowiednie słowo:)) Tych się będę czepiać .... za dużo tych ,,dobrych rad,, zaczynających się od ,,ty musisz,,.


Chciałabym uciec gdzie żyją ludzie wyłącznie ,,karmiący tego dobrego wilka,, ... no cóż, to utopia.


Uciec gdzie można być sobą a nie równać do reszty otoczenia bo ,,co ludzie powiedzą,, (od dawna mam w nosie co ludzie powiedzą ale ............................ muszę popracować nad wyrzuceniem ze słownika zwrotu ,,ale,,)


Nie wiem jaki jest wzorzec normalności ... normalność to pojęcie względne więc się nie czepiam ludzi normalnie normalnych.
Dla mnie ,,pożondni,, ludzie są nudni ......
Ludzie żyjący stereotypami są nudni .....
.......................................................................

Wiem chaotyczne to moje pisanie. Uprzedzałam ... samo życie.

A teraz króciutko o moim blogowaniu - w związku z przewlekłym przeciążeniem sytuacyjnym (raz jest lepiej raz gorzej) nie odwiedzam chwilowo jak bym chciała tak często jak dawniej Waszych blogów.  Niestety nie nadążam za sobą. Swoje blogi też ,,po macoszemu,, traktuję. 
 Może mi już minął ,,szał blogowania,,? Chyba jednak nie ... zwolniłam po prostu tempo.

Jeszcze miałam to wkleić ale zapomniałam co chciałam w związku z tym od siebie napisać ......  dobra, wkleję bez zbędnych słów.

Zdjęcia ściągnięte z internetu

Miłego poniedziałku, miłego tygodnia całego:) 

środa, 20 czerwca 2012

376.Spotkanie klasowe cd. ....

Spotkanie listopadowe .....


Te spotkania nie są zorganizowane .... umawiamy się na konkretny dzień, godzinę i miejsce ... 
(następne 26 czerwca o godz. 17:00 w Rajskim Ptaku - restauracja na mikołowskim rynku)
Zapraszamy tych co chcą, tych co jeszcze nie byli i tych co nie chcą też na SSK (Spontaniczne Spotkanie Klasowe) 

Ja żółw i spotkania klasowe ...

We wtorek (26 czerwca) mamy spontaniczne spotkanie klasowe a ja jeszcze październikowych i listopadowych zdjęć nie wstawiłam.
Dziewczyny, wybaczcie ... ja jak ten żółw (ewentualnie ślimak czy leniwiec) - powoli ale do przodu:)


Spotkanie październikowe ......


Cd. w następnym poście

środa, 6 czerwca 2012

Widły z igły z wideł snopowiązałka ....

Nie, nie mam najmniejszego zamiaru Was zanudzać czyimiś czy moimi problemami. Jeżeli już coś takiego mi się zdarzy to raczej z humorem piszę. Nawet jak się wkurzę na coś czy kogoś to trochę po ,,kabareciarsku,, o tym piszę, z humorem a nie ze złością (złość piękności szkodzi:)). 
Nie biorę odpowiedzialności za niezrozumienie, za mylne zrozumienie czy nadinterpretację tego co piszę. 
I nie jestem wiecznie sfrustrowaną, na każdy temat biadolącą zrzędą ..... mam tylko taki mylący wyraz twarzy:)

Dzisiaj nawiążę troszeczkę do poprzedniego postu posługując się mądrymi tekstami (po co mam się pocić by coś napisać jeżeli ktoś już to ujął w odpowiednie słowa).




Oj, tak - koniec z traceniem czasu na spełnianie cudzych oczekiwań ... jestem taka jaka jestem a jak ci się nie podobam taka jaka jestem to .... to trudno:)




Zanim mnie zabraknie trochę jeszcze narozrabiam .... jeżeli będzie mi dane być stareńką staruszką to tylko radosną i trochę pozytywnie ,,stukniętą,,:)


(zdjęcie z internetu)


,,Przeciążenie sytuacyjne,, o którym kiedyś pisałam trochę popuściło swój uścisk ...... jest lepiej. Żeby oderwać się trochę od monotonnej codzienności robię te swoje ,,A-Po-Co-Ci-To,,  (A po co ci to? Właśnie PO TO żeby się pytali a nie doczekawszy się odpowiedzi zachodzili w głowę nie pojmując sensu:))
Twórczo się wyżywam i dobrze jest (wszystkie moje prace na BLOGU ROBÓTKOWYM się znajdują ... tam przerzuciłam swoją energię .... rozważania i przemyślenia od czasu do czasu).


Od czasu do czasu odwiedzam Piwnicę na Dachu (o tym piszę NA TYM BLOGU).




Dawno nie chwaliłam się swoimi wnusiami ..... Małgosia prawie dwuletnia pannica.




Karolina już w drugiej klasie (TUTAJ blog Karolinki, który prowadzę ... trochę go zaniedbałam ostatnio).




A teraz kilka cytatów, które mają związek z tytułem posta.


,,Mów i myśl o mnie co chcesz. Widziałeś kiedy kota, który byłby zainteresowany tym co mówią o nim myszy?,,(z rosyjskiej stronki)


,,Gdyby każdy człowiek wiedział co mówią o nim inni nie byłoby na świecie ani jednej pary przyjaciół,, (B.Pascal)


Lepiej jeżeli patrzą na mnie jak na WARIATKĘ niż jak na MARTWĄ (przerobione -ktoś mi kiedyś powiedział ,,Lepiej jak cię mają za COŚ niż za NIC,,)


Dziękuję za Wasze odwiedziny ..... 
Spokojnej nocy a jutro słonecznego dnia:)

sobota, 2 czerwca 2012

Wiesz o mnie więcej niż ja sama o sobie? Gratuluję:)

Jeżeli chcesz cokolwiek o mnie wiedzieć to podejdź do źródła ..... nie gryzę, nie odrzucam, nie wyrzucam, nie narzucam - wręcz odwrotnie ......... chętnie pogadam o tym i owym.
No tak, nie podejdziesz bo już ,,wszystko,, o mnie wiesz:)
A skąd? A stąd!


Boisz się ..... boisz się podejść i pogadać bo ktoś ci o mnie ,,całą SWOJĄ prawdę,, powiedział:)
A może i dobrze, że mnie unikasz - dla mnie i dla ciebie dobrze bo .....


Ty też nie jesteś ideałem choć myślisz, że jesteś ,,ponad mną,,.

Zresztą, lepiej będzie dla ciebie i dla mnie jeżeli nasze drogi się rozejdą.
Życzę ci powodzenia!
A jak się przekonasz, że nie jestem taka wredna jak o mnie mówią to ...... to niestety nieosiągalna już będę dla ciebie.

Na koniec malutka rada .... nie wierz ślepo ludziom kierującym się filozofią Homera Simpsona


Słodkich i kolorowych snów ....

********************************************************
Malutkie wyjaśnienie - nie jestem na nikogo oburzona ani obrażona tylko trochę zdziwiona:)
Ten post dotyczy życia namacalnego, tego blisko mnie czyli w realu.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...