Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

piątek, 28 kwietnia 2017

Jednak cyprysik groszkowy ...

... a nie sekwoja (jak mówiła osoba będąca blisko wydarzenia). 
Chciałam o tym napisać już w marcu kiedy odłamał się konar drzewa.
W Gazecie Łaziskiej jest o naszym złamanym pomniku przyrody artykuł. Pozwoliłam sobie pokazać fragment ...


A to już moje zdjęcia.
Talarki z tego konaru są bardzo ciekawe kolorystycznie.


Szkoda drzewa (które do tego jest pomnikiem przyrody) ale stanowiło zagrożenie dlatego kwestia zapewnienia bezpieczeństwa była priorytetem.


niedziela, 16 kwietnia 2017

poniedziałek, 20 marca 2017

Zaproszenie na kiermasz ...

Miło mi, że zostałam poproszona o pomoc w tworzeniu rękodzieła na kiermasz, który organizuje Liga Misyjna działająca przy parafii w Łaziskach Górnych.


Do kiermaszu zostało kilka dni. 
Na stołach na razie twórczy bałagan.


Wśród przydasi wszelakich znajdujemy już gotowe słoiczki-świeczniki, słoiczki-gniazdka, na razie jednego zajączka i jajeczka w koszyczkach.
Są to prace Pań z Ligi Misyjnej ...


Ja zajęłam się tym, co bardzo lubię robić czyli wiankami wiosennymi.


Jutro ciąg dalszy tworzenia ,,rodzinnego rękodzieła Ligi Misyjnej,, :)
Brakowało mi takich twórczych spotkań z miłymi ludźmi w przyjemnej atmosferze wśród twórczego bałaganu.

..............

Dzisiaj było ozdabianie jajek, wcześniej sznurkiem, włóczką okręconych.




piątek, 13 stycznia 2017

..........

,,Straciłam wolę do zadowalania tych, którzy mnie nie lubią, do kochania tych, którzy mnie nie kochają i uśmiechania się do tych, którzy nie chcą uśmiechnąć się do mnie.,,
(Meryl Streep)




niedziela, 1 stycznia 2017

No i mamy w dacie 2017 ...



Na początek posta coś przyjemnego.
Tak było 1 stycznia minionego roku ...


Przed nami 365 dni (z kończącym się dzisiejszym).
Jaki będzie ten rok tego nie wie nikt.
Na pewno nie będzie to łatwy ani przyjemny rok ... bądźmy realistami.
Myślę, że mimo wszystko damy radę ... nadzieja umiera ostatnia.

(zdjęcie gdzieś na tej stronce znalezione http://blog.therainforestsite.com/category/incredible-animals/)

Polityki na moim blogu nie ma (polityka to szambo) ale tym razem zrobię wyjątek ... :)


Trzeba być dobrej myśli ...


Wczoraj, w końcówce starego roku osiągnęłam apogeum lenistwa ... 
Myślę, że czas już skończyć z ,,wykupywaniem recept,, pana doktora ... toż od zabiegu minęło już pięć miesięcy. 
Chyba się uzależniłam, chyba mi się spodobało to ,, uważanie na siebie,, ,,dbanie o siebie,, i ,,mało i lekko robienie,,.
Czas wrócić do stanu poprzedniego ... ale powoli :)



  


wtorek, 6 grudnia 2016

Muzyka łagodzi obyczaje ...

Coś przyjemnego dla ucha ...


.......................................................................................................................................................

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie 
czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli!

piątek, 11 listopada 2016

[*]


.......................................................................................................................................................

piątek, 21 października 2016

Co tam w liściach szeleści ...

Chciałam napisać ,, co tam w trawie piszczy,, ale ta zasypana opadającymi liśćmi :)
Tak ogólnie to dobrze ... nawet jak nie jest dobrze.
Nie musi być przecież zawsze dobrze :)
Co mi jest?


No właśnie, mam TO czyli Przypływ Jesiennej Rozlazłości :)


Zdjęcie z Fb pożyczone ... kto nie zna twórczości Marty Frej a chce poznać niech sobie w internecie poszuka :)
.......................................................................................................................................................

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie 
czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli! 

niedziela, 2 października 2016

Trochę dwuznacznie ale na czasie ...

We wrześniu cisza jak makiem zasiał ...
A nie, bo na robótkowym post za postem - to za sprawą mojego ,,lenistwa wymuszonego,, i udziału w licznych wyzwaniach. Tak od drugiej połowy lipca :)
Wszystko wraca (w zdrowiu) do normy więc nastąpiła weryfikacja wyzwań ... będzie spokojniej :)
Ale ja nie o tym chciałam ... 

Interpretacja dowolna


Muzycznie lirycznie, nostalgicznie ...


.......................................................................................................................................................

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie 
czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli! 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...