Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

wtorek, 17 lipca 2018

Okruchy lata ...

FOTOgra ,,Okruchy lata,,  to zabawa na blogu Art-Piaskownica.
Lato to słońce, słońce jest żółte dlatego u mnie na zdjęciach kwiaty w tym kolorze, kwiaty kwitnące latem w moim ogrodzie.



Lato to maliny ...  



Lato to wakacje, to urlopy ... lato kojarzy się z wyjazdami, wypoczynkiem i mnóstwem zdjęć.
W tym roku po ponad czterdziestoletniej przerwie odwiedziłam z córką nasze morze.
Krótkie odwiedziny bo tylko na weekend ale ... :)
Tu zatrzymane w kadrze ostatnie chwile nad morzem i ,,tupot białych mew,,.


To tylko chwile, okruchy lata ... .
Kwiaty przekwitną, maliny zostaną zjedzone a chwile nad morzem za rok już nie będą takie same.

Z przyjemnością włączę się do foto zabawy (szczegóły w banerku).

(klik)




piątek, 16 lutego 2018

Dzień Kota ...

Kiedy byłam mała miałam czarnego kotka, który zwał się Czarny Piotruś. Kilka dni go miałam ... ktoś go ukradł :(
A potem długo, długo nie wolno mi było przyprowadzić do domu żadnego kota.
Ponad cztery lata wstecz siedziało pod drzwiami i miauczało takie małe stworzonko ...


Otworzyłam drzwi, kot wszedł i już został ... Piotruś Pan :)


Niestety w tamtym roku pod koniec lata odszedł na drugą stronę tęczy. Ponad dwa miesiące chorował ... już jest u św.Franciszka z innymi zwierzętami.


Dom bez kota to jak ogród bez kwiatów ... późną jesienią zadzwoniłam do naszego Stowarzyszenia Pro Animal w sprawie adopcji kota Zygmunta. Po krótkiej rozmowie zdecydowałam wziąć dwupak (dwupaki mają mniejsze szanse na adopcję).
Chłopaki zabrane z ulicy w złym stanie, chore, tulące się do siebie ...  odrobaczone, zaszczepione, wykastrowane czekały na przyjazny dom.


Po kilku dniach od rozmowy telefonicznej wprowadził się do domu Tosiek i Tolek (Tosiek to ten czarny ... a właściwie to nie czerń a czekolada gorzka w czerń przechodząca, Tolek to tygrysek).


Ponad miesiąc pokój gościnny był kocim pokojem, ponad miesiąc z niego nie wychodziły aż się przyzwyczaiły do nowego miejsca.
Teraz mają do dyspozycji i parter i piętro.
Tosiek to Przytulas ale i Rozrabiaka, Tolek to Pan Ostrożny (kot po przejściach). Tosiek lubi być na ręce brany, Tolek dopiero od jakiegoś czasu pozwala się pogłaskać ... tutaj jeszcze trzeba cierpliwości.


Ulubionym miejscem Tolka jest szafa, Tosiek lubi do wózka na zakupy włazić.
Obaj kochają jeść (wystarczy lodówkę otworzyć a koty już stoją obok i czekają). 
Tośka jest wszędzie pełno, Tolek uczy się od Tośka rozrabiać.
Tosiek lubi pomagać przygotowywać posiłki, Tolek tylko się przygląda :)


O moich ,,dzieciach,, to ja mogę godzinami gadać ...
17 lutego Dzień Kota więc o moich kotach dużo zdjęć i dużo pisania. O Fancie (też psina przygarnięta) innym razem :)





wtorek, 13 lutego 2018

Lody pietruszkowe ...

Do tego posta zabieram się od ponad roku i ... zabrać się nie mogę.
Żeby już nie odkładać na ,,jutro,, żeby zakończyć to co było posłużę się obrazkami ... będzie szybciej. Zamykam w końcu pewien etap ... to co było a już nie jest nie będzie pisane w rejestr (tak jakoś to leciało).

,,Jesteśmy tu na jakiś czas. 
Któregoś dnia szlag nas trafi ... to po co tak traktować wszystko poważnie.,,
(Maria Czubaszek)

,,Życie jest jak jazda pociągiem.
Ludzie wsiadają i wysiadają. Niektórzy jadą z Tobą jedną stację, inni zostają na dłużej ... niewielu z nich dojedzie z Tobą do końca podróży.,,


Na lody pietruszkowe wybiorę się do miasta jak będzie ładniejsza pogoda, będzie cieplej (w tamtym roku się nie udało) ... a tak poważnie to te lody pietruszkowe są symbolem czegoś czego nie powinno być, czegoś co nie powinno się wydarzyć.

I jeszcze na koniec samo życie :)
Jestem przez wielu zakopana ... jeżeli mam na kogoś źle oddziaływać to niech tak już zostanie :)


Po tym symbolicznym rozstaniu z przeszłością mogę już znowu od czasu do czasu a może i częściej coś napisać.



poniedziałek, 13 listopada 2017

Habanera ...

Habanera - Carmen - Bizet ... uwielbiam :)



Mogę słuchać, słuchać, słuchać ...... nigdy się nie znudzi.





wtorek, 24 października 2017

Nasza klasa ... [*]



+ Krysia ....................
+ Janek .....................
+ Janek .....................
+ Zbyszek ..................
+ Jacek ......................
+ Danka .....................
+ ................................

sobota, 2 września 2017

Nieokrągła rocznica ...

Równo dziewięć lat minęło od założenia tego bloga, równo dziewięć lat minęło od pierwszego posta.
Wtedy mój blog nazywał się ,,Świat Babci Damurek,, i nie nazywałam się Danka M. ale ,,damurek,, (co za głupi nick) :)
Ło matko! Jaka ja byłam wtedy w temacie blogowania, w temacie komputera zielona!
Drugiego września wykluł się blog a trzeciego września świat mi się obrócił o ileś tam stopni w ciemną stronę.
Dlatego wśród normalnych postów były takie zależne od nastroju, od wydarzeń, od czegoś tam jeszcze.
Mimo przeciwności świat blogowy fajnie się kręcił.
Niestety nastąpiło wypalenie dlatego nieczęsto tu wchodzę (na robótkowym można mnie ,,roztworzoną,,(od twórczości) znaleźć).
Miałam nawet zamiar zlikwidować tego bloga ale doszłam do wniosku, że nikomu przecież nie przeszkadza.
Niech sobie dynda w czasoprzestrzeni a jak mnie najdzie ochota to coś napiszę, jakieś zdjęcie wkleję, akcentem muzycznym ozdobię.
Właściwie to Przemyśleniowy jest aktywny jednostronnie (tą jedną stroną jestem ja) :)
Myślałam nawet jakąś rocznicową zabawę zrobić (zwaną Candy) ale ... nie ma tej drugiej strony czyli prawdopodobnie nie byłoby chętnych.
Może za rok się coś zmieni.
Za rok będzie ,,10 lat minęło,, :)
No to umawiamy się w przyszłym roku na Candy rocznicowe :)
Prowadzenie bloga Sobie a Muzom też jest fajne.
Jakby co to jestem na moim drugim blogu, któremu też zmienię nazwę. ,,Robótkowy,, tak jakoś pospolicie brzmi :)

Tak na marginesie - przejrzyjcie swoją Listę Czytelniczą. Nieaktywne kilka lat blogi są opanowane przez jakieś ,,reklamowe wirusy,,. Różnie się to objawia. Jeżeli nie usuniecie takiego ,,zareklamowanego,, bloga to Wasza Lista Czytelnicza będzie pełna spamu.


Miłego weekendu Wszystkim jeszcze tu zaglądającym życzę.



niedziela, 27 sierpnia 2017

,,Rozstanie z przeszłością,, ... czy aby na pewno?


,,Zawsze przestrzegałam zasady, by nigdy nie spędzać nawet pięciu minut z ludźmi, którzy nie chcą być ze mną. Dobrze też pamiętam przestrogę mojej mamy, by nie przebywać z ludźmi, którzy psują nam charakter, wyzwalając naszą agresję. Takie znajomości są destrukcyjne, osłabiają, nic w zamian nie dając.,,

Beata Tyszkiewicz

No cóż, mnie mama nie takich mądrych rad nie dawała i ... i przez tyle lat miałam co miałam.
Za to ciągle słyszałam, że ,,ludziom trzeba pomagać,, ... no to pomagałam zatracając siebie (tyle lat być ,,daj bo masz, zrób bo umiesz,, nie daje żadnych perspektyw na przyszłość).
Przestałam być w pewnym momencie ,,workiem bez dna,, to i przestałam być ,,lubiana,,. 
No i fajnie ..... od kilku lat znajomych coraz mniej. Niby lżej się zrobiło :)


Jest takie powiedzenie ,,Bądź otwarty, ale nie tak aby ci mózg wypadł,, ... i tego się trzymam (lepiej późno niż wcale) :)


Nie można Nikogo ani na starcie ani ,,po starej znajomości,, odrzucić bo ,,to czy tamto,, ...


Ale ... jeżeli Ktoś z premedytacją trzeci raz ,,na odcisk nadepnie,, to warto się zastanowić nad dalszą znajomością. Każdemu trzeba dać szansę ... chociaż ,,do trzech razy sztuka,, to czasami jest za dużo :)

Może i charakter mam ,,trudny,, (no bo w końcu  uodporniłam się na ,,słodkie słówka,, i manipulację) ale za to ... serce dalej dobre. 
No cóż ...


Mieć nadzieję ale na co?
Nieważne ...
Nadzieja umiera ostatnia.




Tak na marginesie ...




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...