Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......
NIE BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA MYLNE ZROZUMIENIE CZY NADINTERPRETACJĘ TEGO CO AUTOR (CZYLI JA) MIAŁ NA MYŚLI.

sobota, 26 lipca 2014

I Przemyśl zanim naciśniesz spust ...

Ależ ja nie miałam czasu myśleć, ja bardzo mało czasu miałam więc na szybko, po drodze tam i z powrotem zdjęcia trzaskałam :)
Na poszukiwanie Dobrego Wojaka Szwejka z punktu A wyruszyłam, znalazwszy go zdjęcia z nim sobie zrobiłam (trafiła się dobra duszyczka, która pstryknęła mi kilka), zahaczyłam jeszcze o most i wróciłam do punktu wyjścia .....
Przemyśl to piękne miasto.
Żeby uchwycić jego piękno, urok, czar na zdjęciach trzeba trochę więcej czasu.
Na początek trochę historii w zmurszałej cegle zawartej ... te mury od razu przykuły moją uwagę. A potem to co ciekawsze na drodze mijane ...


Spacerkiem a nie biegiem następnym razem jak będziesz tak zacne zabytki fotografować!
I prosto aparat trzymaj bo na niektórych zdjęciach budynki są o krok od katastrofy!

.................................................................................................................................................................

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie 
czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli!

środa, 2 lipca 2014

Jeszcze zdążysz być cichy i spokojny ...

,,Starzy ludzie i dzieci wiedzą jak żyć. Ci,którzy stoją na początku i na końcu drogi, bawią się najlepiej.
Mają w nosie, co myślą inni. Albo są za młodzi, żeby wiedzieć, że powinni się tym przejmować, albo za starzy, żeby ich to obchodziło.,,
(Regina Brutt)


Czy to znaczy, że rozrabiam?
Ależ nie ... chyba nie potrafię ...
A dlaczego nie potrafię?
Prawdopodobnie wybito ze mnie przez te lata mojego żywota wszelkie niecne zachcianki  ...
Teraz, pomimo szczerych chęci żadne ,,rozrabianie,, nie wchodzi w grę ...
Kto wybił?
A ten i ów, któremu nie podobały się moje marzenia, moje plany ... itd. :)



No cóż, po prostu głupia byłam, że się dałam ,,zapałować,,.

Teraz żyć trzeba na miarę ,,młodej staruszki,, i nie dlatego, że tego czy owego robić nie wypada ale dlatego, że mogę tylko to na co mnie stać (i to nie zawsze ale ..... :) ) czyli na:

1.,,Wczesnoranne spacery,, ... Łaziska już całe ,,zwiedzone,, ... teraz gdzie będziemy łazić?
Na nowo będziemy te same miejsca odkrywać :)




2.Zielone koktajle ... dzień w dzień obowiązkowo na śniadanie (nie namawiam ale polecam).
Większość produktów trzeba kupić ale ogród dzielnie mnie ,,wspiera,, :)
To chyba dla innych jakieś ,,szaleństwo,, bo kilka osób mnie już wyśmiało ... nie mój problem.



 3.Twórczość wszelaką ... twórczość dla niektórych jest stratą czasu :)
Niestety tutaj chwilowy zastój :( 
No może szydełko, którego ,,nie lubię,, w ruchu co jakiś czas ... 
Zaraziłam się motywem African Flower (tak rozrabiam, że moje prace w szerokim świecie znane) ...

Rozrabianie rozrabianiu nierówne ... ile człeków tyle wyobrażeń o rozrabianiu.
No cóż, na większe rozrabianie mam ,,wbite,, bariery ale ..............
Pożyjemy - zobaczymy :) 

,,Rozrabiajmy,, i ...............



Być cisi i spokojni jeszcze zdążymy :)
............................................................................................................................................................

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie 
czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli!






Może mniej by bolało .....

Kiedy ktoś odchodzi to jakby cząstka z nas też odeszła ...
Nie jest ważne czy znaliśmy się ,,całe życie,, czy tylko kilka lat czy to był tylko krótki epizod w naszym życiu ... to nieważne, to ciągle boli ...
Bardzo boli jeżeli nie zdążyliśmy zamienić ze sobą ostatniego słowa ... nie zdążyliśmy się pożegnać ...
I choć z upływem czasu mniej boli ale jednak boli ...
Cząstka nas odeszła, ból gdzieś tam w sercu pozostaje ...

Cmentarz w sąsiedniej miejscowości ... rzadko w niej bywam ale jak już jestem to odwiedzam ...


Cmentarz kojarzony jest jako miejsce smutne, miejsce wspomnień, zadumy ......

Jest na nim też namacalne, radosne życie ...
Śpiew ptaków, szum drzew, woń kwiatów ... czasami nawet wiewiórka drogę przebiegnie :)


Pytanie bez odpowiedzi ... 
Może nie aż tak by bolało gdybyśmy zdążyli jeszcze spotkać, zamienić kilka słów, porozmawiać, to i owo wyjaśnić a nawet pożegnać się z bliską nam osobą?
Na pewno nie aż tak ... 
............................................................................................................................

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie 
czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...