Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,,.

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filmowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filmowo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 maja 2017

Maj ...


Maggio
" Ora ogni campo è rivestito d’erba, e ogni albero di foglie. 
Ora i boschi mostrano i loro fiori, 
e l’anno assume il suo aspetto più bello"
(Virgilio)
Maj
,,Teraz każde pole jest pokryte trawą, a każde drzewo liśćmi.
Teraz lasy pokazują swoje kwiaty a rok jest w swej najczystszej postaci,,
(Wergiliusz - internetowe tłumaczenie)

  

(klik)
Żyłam w tamtych czasach ............. dlaczego mam się za nie wstydzić czy je przeklinać.
To moje dzieciństwo, lata szkolne, dorastanie ... to kawałek mojej historii.

Co do pochodów pierwszomajowych - szkoła podstawowa, ogólniak chodziłam obowiązkowo. Potem już chyba nie ... nie pamiętam.
Jakie wspomnienia z tego dnia?
Długie, nudne czekanie aż się wszyscy zbiorą.
Szarfa zawsze wpadała mi do kałuży (przeważnie dzień wcześniej padał deszcz).
A w kwietniu wolne od lekcji - ćwiczenie układu i machania.
Przed pierwszym maja zgromadzenia pod pomnikiem, grochówka ...
Po pochodach festyny ...


Trochę historii (1975, Warszawa).


Przyjemnego, słonecznego weekendu Wszystkim życzę :)



wtorek, 19 stycznia 2016

............

Wszystko ,,po staremu,, .....


Ludzie się rodzą, ludzie umierają .....



Wszystko ,,po staremu,, .....
.......................................................................................................................................................

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie 
czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli! 

czwartek, 17 września 2015

Spotkanie w Ratuszowej ...

Wczoraj było kolejne nasze spotkanie klasowe w Ratuszowej (takie luźne, spontaniczne, cykliczne ... w małej grupie spotykamy się co dwa miesiące).


Umówiłyśmy się na środę z powodu gołąbków (są w karcie we wtorki i środy) ... niestety gołąbki wyszły dużo wcześniej :)


Restauracja Ratuszowa jest członkiem Szlaku Kulinarnego ,,Śląskie Smaki,, - to taka ciekawostka.
Druga ciekawostka - w Ratuszowej gotował gościnnie Rączka (TUTAJ program z 12.09.2015).
Tort agrestowy wczoraj był w promocji ..... pyszny!!!
Dzisiaj zdjęć ze spotkania nie ma (z poprzednich można znaleźć pod etykietą KlasaA). 
Dzisiaj będą zdjęcia ........ fontanny na rynku.


Jeszcze jedna ciekawostka - zdjęcie budynku, w którym mieści się Ratuszowa zrobione w 1956 roku (zdjęcie pożyczone STĄD).


I jeszcze jedno gotowanie z Rączką w Ratuszowej.


Następne spotkanie (też w Ratuszowej) odbędzie się w listopadzie (16-tego o 17-tej).
Zapraszamy Koleżanki i Kolegów z Klasy A 
...................................................................................................................................................................

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie 
czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli! 

środa, 11 kwietnia 2012

Kwietniowy misz-masz ...

Misz-masz bo mi się tematów na posty nazbierało ... ochotę na pisanie miałam ale na tym się kończyło dlatego dzisiaj dużo i chaotycznie.
Chce ale jej się nie chce ... to nie do końca tak.
Mam taki dziwny okres - ,,dużo chęci i oklapnięcie,, - muszę zrywy wykorzystać i pisać ... pisać bo to lubię. 
A jak robię coś co lubię nawet jak w niesprzyjających warunkach robione to znaczy, że jest dobrze.
Gdyby tak jeszcze życie można na smyczy prowadzić to było by świetnie:)


Znalazłam w szpargałach ... małe flakoniki po perfumach. Żal wyrzucić. Na razie czekają grzecznie na kąpiel:) Co z nimi zrobię jeszcze nie wiem. Ale wiem, że pomysł mi na pewno zaświta ... wtedy się za nie zabiorę.


W kolejce czekających ,,śmieci,, do przeróbki to ja mam tyle, że do ,,końca dni moich,, mi wystarczy (żartowałam ... aż tak dużo skarbów nie mam:)) ale jak coś fajnego mi w ręce wpadnie to nie pogardzę.

Już tyle razy pisałam o moim ,,przeciążeniu sytuacyjnym,, (nie wyjaśniając co to znaczy), że pisząc to po raz kolejny jest mi wstyd no bo to jest z pozoru narzekanie choć to tylko stwierdzenie faktu obecnego.
To przeciążenie czasem daje mi mocno w kość ale ... ale są też pozytywne strony tej sytuacji:) 
Ot, choćby to, że często ,,wymiguję się,, od gotowania (choć bardzo to lubię) ... oddaję po prostu ster synowi, który jest w tym świetny. Ostatnia jego potrawa była tak pyszna, że musiałam zdjęcie jej zrobić by ,,zachować,, te kulinarne wrażenia ryby po grecku:)


A teraz przechodzę do tematu, który będzie się przewijał teraz bardzo często ,,Wasze blogi,,.
Nie będę pisać dlaczego ten właśnie blog przedstawiam ... po prostu chcę pokazać, które blogi często odwiedzam (choć komentarze sporadycznie piszę). Są takie blogi gdzie z przyjemnością się wpada i na dłużej zostaje ... nieważne czy dla cudownej twórczości by oczy nowymi pracami nacieszyć i trochę pozazdrościć pozytywnie talentu ... nieważne czy wpada się by ,,podkraść,, jakiś ciekawy pomysł (spokojnie, ja i tak po swojemu robię) albo po prostu zdjęcia obejrzeć i poczytać co tam nowego, ciekawego ,,w trawie piszczy,,.
Przepraszam za wklejanie zdjęć zabranych bez pytania z blogu ... 

To drugi blog ... pierwszego już nie ma ... to właśnie włażąc zauroczona po kilka razy dziennie na ten pierwszy dojrzewałam do założenia swojego. 
Uwielbiam prace Martyny!



Jestem szczęśliwą posiadaczką kilku perełek z twórczości Martyny ... np. ta kartka jest moja i tylko moja bo zrobiona dla mnie z myślą o mnie ... dlatego bezcenna!




Kocham takie klimaty ... niestety tak nie potrafię;(


Martynko, jak trafiłam na ten filmik od razu o Tobie pomyślałam:)





Może się też odważę ... z tego co mam pod ręką ... w ramach ,,A po co ci to,,:)


*******************************


DZIĘKUJĘ PIĘKNIE ZA WSZYSTKIE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE


Przepraszam, jeżeli jeszcze nie wszędzie dotarłam ... 

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Ostatnie chwile by swój głos oddać ...



Jeżeli ktoś chce wesprzeć Jolę to 
H00004 (to są zera) na 7122  .... 1,23

... i na Wojtka 
żeby głos oddać trzeba TUTAJ WEJŚĆ  i wystarczy kliknąć na ,,głosuj za,, (5 głosów do dyspozycji).

Pani Niteczka dostała się do 10-siątki blogów, z których Martyna Wojciechowska wybierze 3 do finałowej rozgrywki ....... 
Wojciech Szwiec (filmowiec amator), choć na drugim miejscu (na razie) to dla mnie już jest Człowiekiem Roku w powiecie mikołowskim ... (a tak na marginesie dyrektorzy szkół powinni startować w konkursie ,,Dyrektor Roku,,)

************************************************
U mnie się nawarstwiło to i owo z powodu tego i tamtego dlatego chwilowo chaos panuje ale daję radę to wszystko jakoś połapać a co mi umknie tego gonić nie będę bo mi się po prostu nie chce.



sobota, 24 grudnia 2011

Cicha Noc ...

Dziękuję pięknie za wszystkie życzenia świąteczne.
Cicha Noc - jedna z najpiękniejszych i najbardziej znanych kolęd na świecie .....


Jeszcze raz życzę Wszystkim Radosnych i Spokojnych Świąt i przepraszam, jeżeli kogoś nie zdążyłam odwiedzić by osobiście życzenia złożyć.
.............................
Fragment filmu ,,Odwieczna pieśń,, .... wzruszająca opowieść o narodzinach kolędy ,,Cicha Noc,,



Kilka lat temu obejrzałam ten film w telewizji (pamiętam, że jego emisja była baaaaardzo późno). Nie pamiętam początku ... zbyt późno wciągnęła mnie fabuła. Chętnie obejrzę go jeszcze raz ale ...... ale nasza telewizja woli ,,odgrzewane kotlety,, .... . Wielka szkoda, że gdy nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, serwuje nam się w nieskończoność te same kevino-pokrewne "hiciory" , natomiast o tej skromnej, lecz interesującej produkcji, opowiadającej o okolicznościach powstania kolędy "Cicha noc", nikt nie pamięta.

sobota, 26 listopada 2011

Najpierw przyjemność ....

Zanim napiszę o kilku przykrych i nieprzykrych sprawach, które łączy głupota ludzka wkleję na poprawę humoru Waszego i mojego bajeczkę, którą wczoraj odkryłam (wczoraj był Dzień Misia). 
Filmików z tym wyjątkowym duetem jest kilkanaście ... zapraszam:)


Zajawki przykrych spraw - 1.sprawa wyjątkowo uzdolnionego 9-ciolatka, któremu dorośli podcinają skrzydła
                                                  2.sprawa należności za moje ,,kulkowanie,,
nieprzykra sprawa bo mnie bawi to zawieszenie tymczasowe na pewnym forum (ewidentnie przeszkadzam 1 (jednej) osobie :)




Zapraszam do Kubusia ... odebrane zostało zwrócone:)

niedziela, 2 października 2011

,,Pesymistyczne posty,,? ... i co z blogiem?

Zbyt często mi się zarzuca, że moje posty zawierają dużą dawkę pesymizmu!
A dupa! (to dla tych co mi to wytykają ... wiem, że się nie obrażą:))
Już nie raz nie dwa i trzy cztery pisałam, że mam taki sposób mówienia i pisania.
Mam takie poczucie humoru i nie mam zamiaru poważnieć, nie mam zamiaru niczego zmieniać bo ..... bo nie chcę. Mnie jest dobrze, ludziskom na drodze mnie spotykającym też jest dobrze. Większości jest dobrze więc po co to zmieniać:)
Jeżeli komuś nie odpowiada moje pisanie to po prostu nie czyta .... prawda, że proste?
Jeżeli ktoś mnie nie lubi niech tu nie wchodzi ... proste? No chyba, że ma jakiś cel ukryty ale wtedy ... wtedy wchodzi na swoją odpowiedzialność. Nie odpowiadam za podniesione ciśnienie ani palpitacje serca ani za nic innego:)
A tak na marginesie - jeżeli ktoś nie chce mi odpowiedzieć ,,dzień dobry,, nie musi wcale odwracać się na pięcie i ... i uciekać:) 

Nie lubię ponuractwa, stereotypów, perswazji, narzucania mi swojego ,,bojabojaboja,, itd. itp. ....... uciekam od ,,pożondnych,, (błędy celowe) a zwłaszcza od ,,pożondnych,, udawadniających mi, że jestem ,,głupia,,!

Mam 50+ i ...... i się już nie zmienię:)
Lubię te moje nastroje ... czasem tak a czasem tak ... amplituda nastrojów raz w jedną raz w drugą stronę ...... od ściany do ściany:)

Coś co jest nieprzewidywalne ... Spadkobierców nie oglądam ... to tak sobie wklejam:)


Jeżeli chodzi o mój blog, który ma podobno wirusa choć komputer czysty. Już mi się znudziło 3x dziennie go skanować i niczego nie znaleźć.
Dziwne bo tylko korzystający z przeglądarki Chrome widzą ostrzeżenie!
Jeżeli będzie trzeba blog zniknie.
Na razie do Was staram się nie wchodzić ....... .
Na razie usuwam linki do blogów kończących się na ,,croche,,.

Miłej niedzieli:)

środa, 13 lipca 2011

Chwila wspomnień .... Howgh!

Wczoraj Di odwiedziłam ..... pierwsze co zobaczyłam to właśnie ,,Howgh,, i duży baner z Winnetou.
Od razu szczenięce lata mi się przypomniały .... oj, dawno to było ..... Winnetou (Pierre Brice) obiekt pożądania prawie każdej małolaty:)



Dla młodych film może wydać się trochę ,,naiwny,, ale przyznacie, że jest dobrze zrobiony, melodia z tego filmu to balsam dla duszy no i świetnie dobrano aktorów ....... a Pierre Brice jest i pozostanie jedynym prawdziwym Winnetou.

poniedziałek, 8 listopada 2010

Aria do ,,mydlanej opery,,:) .....

Pomyj na nikogo wylewać nie będę bo sensu w tym nie widzę ... będę same kwiatki stawiać (czasem kaktusy - kaktus to przecież też kwiatek)... będę gadać, gadać, gadać bo lubię (i mogę) ... postaram się by to moje filozofowanie (bo to nie narzekanie) miało ręce i nogi.

Malutki, spontaniczny wstęp do dalszych moich rozważań ...
to taka ARIA do filozofowania ... 

,,............... o ile nadzieja może być często jedyną treścią życia,
o tyle jej spełnienie staje się czasem trudną do zniesienia męką ............,,
spełnienia nie będzie ale skąd ta męka ...
pieprzyć nadzieję ... mieć nadzieję, że to, że tamto ...
mieć nadzieję, że może jednak ... żałosne
ale z drugiej strony - dlaczego nie mieć nadziei ...
nadzieja podobno pomaga żyć ..... a jeżeli życie do dupy to po co żyć ...
bez nadziei nie da się żyć ... podobno
a jeżeli porzuci się wszelkie nadzieje?
to co wtedy?
pustka?
jeżeli pustka to nic nie ma sensu ...
a może trzeba sobie znaleźć sens ...
kto szuka ten znajdzie ...
a jeżeli już jest się zbyt zmęczonym by szukać ...
szukać na siłę by być?
jakie to wszystko ... bez sensu
sensem iskierka nadziei?
koło się zamyka
pytania bez odpowiedzi
odpowiedzi nie takie jakich się oczekuje
a może oczekiwania zbyt ,,górnolotne,, ...
nie, na pewno nie bo oczekiwania bardzo przyziemne ...
tak nisko ziemi, że prawie ich nie widać ani słychać
tak nisko, że ...... oczekiwań nie ma choć są ...

e tam, najlepsze na chandrę, stres czy inne destruktory jest Pudełko Nicości ...
i co z tego, że to ,,męska sprawa,, ...
jeżeli pomaga to czemu nie ...
każdy sposób dobry ...



Lipcowe wydarzenie pozostawiam za sobą chociaż nie ,,uwalniam się,, od niego bo pomogło mi parę spraw przemyśleć , parę spraw przewartościować ..... pomogło mi spojrzeć świeżym okiem na swoje całe życie ...... może to patetycznie zabrzmi ale ... mnie się podoba to określenie ... odkąd ,,śmierć mnie powąchała,, żyje mi się o wiele łatwiej mimo, że jest ciężko.

W tytule napisałam, że to aria do ,,mydlanej opery,, ... opery ,,Moje spojrzenie na to czy tamto,,. 
Mam nadzieję, że moje rozważania/filozofowania nie będą nudne ...... mam poczucie humoru więc ............. zresztą zobaczymy.

Miłego dnia całego ..... 

czwartek, 29 lipca 2010

Równowaga ....

Ktoś przyrównał życie do podróży pociągiem ... podróży, która składa się z wsiadania i wysiadania. Podróż naszpikowana jest różnymi sytuacjami przyjemnymi i nieprzyjemnymi, jest pełna niespodzianek, radości, smutku ....... . Wśród osób jadących z nami tym pociągiem będą takie, które wysiądą kiedyś na jakieś stacji ... wiele wysiadających pozostawi ciągłą tęsknotę, smutek ... . Zdarza się, że niektórzy pasażerowie, ci którzy dla nas dużo znaczą, na których nam zależy podróżują w oddalonym od nas przedziale ... musimy odbyć tę podróż oddzielnie, bez nich ..... podróż pełna marzeń, wyzwań, fantazji, oczekiwań ale nigdy powrotów - kto wysiada z pociągu życia już do niego wsiąść nie może .......................... i nigdy nie będziemy wiedzieli na jakiej stacji wysiadamy, nie będziemy wiedzieć na jakiej stacji wysiądą Ci, na których nam zależy ..... .
(powyższy tekst na podstawie ,,Pociągu ŻYCIE,, -zazwyczaj łańcuszki szczęścia usuwam bo nie lubię łańcuszków szczęścia (nie przesyłam też dalej bo ... no bo nie) ale ten zachowałam .... nie wiem dlaczego ale zachowałam).
Jedni płaczą ze śmiechu inni płaczą z rozpaczy ...... radość, płacz, śmiech, tragedia, smutek ...... samo życie ..... równowaga.
Śmiech ... wesołe jest życie staruszka ..... ech, ....
I smutek ....
kiedy ktoś umiera, odchodzi, wyjeżdża ..... nieważne jak to nazwiemy zawsze jakaś cząstka nas też umiera ..... odeszła Kasia Sobczyk .... moja ulubiona Jej piosenka.
....................
Jest czas na smutek i jest czas na radość .... a nasza stacja końcowa i tak prędzej czy później będzie ............. takie życie.
.....................

poniedziałek, 26 lipca 2010

Jest dobrze ...

,,Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować,,
(nie pamiętam kto to powiedział)
Jest dobrze .... jest dobrze, kiedy wiemy co i jak ... nie musimy wcale pytać dlaczego tak a nie inaczej .... tak ma być .... jest dobrze.
Kilka słów ... ważnych słów .... już jest dobrze ..... ulżyło mi choć lekko nie jest.
Milczenie różnie można tłumaczyć .... ważna jest rozmowa ... choć kilka słów .... jest dobrze.
Jestem spokojna .... chociaż jest mi ciężko ale jestem spokojna ..... jest dobrze.
........................
Zdania jednak nie zmienię - nie lubię wakacji ... nic na to nie poradzę.
Kolejna bajka na poprawę humoru .... może ktoś powie, że jestem stara wariatka ... a co mi tam, stara czy nie stara, wariatka czy nie wariatka .... lubię takie filmy i już.
W tym moim zdołowaniu chciałam się zupełnie z życia społecznościowego usunąć a ...... a wlazłam na kolejny portal społecznościowy (z Naszej Klasy pousuwałam wszystkie zdjęcia ... jeszcze jestem jako ,,pusta kratka,, bo nie wiem czy jak usunę moje konto to ,,klasa,, zniknie - moderatorem jestem ...... . Nie lubię czegoś takiego jak szantaż ... nie zaakceptowałam 3 punktów i wyskoczył komunikat - jeżeli nie zaakceptujesz to po 30 dniach usuniemy twoje konto .... to jest szantaż) ..... na Facebooku się rozpanoszyłam.
To jest właśnie jedna z tych skrajności .... bloga też chciałam skasować a założyłam jeszcze dwa.
Chce się usunąć z życia społecznościowego ale ...... .
Chyba sama nie wiem czego chcę ..... kobieta podobno zmienną jest.
.......................
Głowa do góry choć wszystko się pieprzy ... głowa do góry i do przodu ........ postaram się.
Dla moich wnuków to zrobię (znowu babcią będę - Karolinka będzie mieć siostrzyczkę .... albo braciszka) .... głowa do góry i do przodu bo ..........
................bo mimo i pomimo i na przekór
................

niedziela, 25 lipca 2010

Dobra niania to skarb ...

Nie ma jak lekki i przyjemny film na poprawę humoru.
Może jakaś baśń?
Gdyby mi zaproponowano malutką rólkę wiedźmy, czarownicy lub wróżki to przyjęłabym ją bez wahania.
................

...................

No co? Lubię świat bajek, świat baśni .... wiem, wiem życie to nie bajka ale jak dobrze czasem przenieść się w taki inny świat, świat iluzji .
.........................
.... lekcja piąta - ,,NIE TRACIĆ WIARY,, jeszcze nie jest zakończona ....

sobota, 24 lipca 2010

Odpoczynek ale czy zasłużony ....

,,Trzeba iść tak jakby ścieżka za kolejnym zakrętem miała się wyprostować, jakbyśmy mieli wyjść na świetlistą polanę gdzie spokój i odpoczynek. To całe zaklęcie.,,
(Jarosław Klejnocki)
....
Muszę odpocząć ... muszę odpocząć od wszystkiego ... muszę od życia odpocząć ... wiem, nie da się od życia odpocząć ale ja muszę odpocząć ... cholera!
Nie cierpię wakacji (już to gdzieś napisałam) ... mam niemiłe skojarzenia z wakacjami ... dla jednych wakacje to beztroska, wypoczynek, wyjazdy .... dla mnie ..... nie, nie będę pisać z czym mi się kojarzą wakacje .... nieważne.
W każde wakacje dopada mnie kryzys jakiś .............. i zawsze jestem z tym sama.
Podobno mam silną psychikę .... coś w tym jest prawdy bo inaczej już dawno by mnie ,,tu i teraz,, nie było.
Ktoś może powiedzieć ,,jaki kryzys, czego ona chce? ma wszystko co trzeba, wygląda na szczęśliwą bo zawsze radosna, uśmiechnięta z tym swoim dziwnym poczuciem humoru ....... czego ona chce?,,
,,Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz kto może się zakochać w twoim uśmiechu.,,
(Gabriel Garcia Marquez)
Samotność nie jest przyjemna ale samotność wśród ludzi ..... cholera!
,,Samotności, jakaś ty przeludniona.,,
(Stanisław Jerzy Lec)
,,Żyjemy tak jak śnimy - samotnie.,,
(Joseph Conrad)
Ja to jak ten klaun - innych wysłucha, innych pocieszy, innych rozbawi, humor poprawi ale w środku samotność i jakiś smutek ...... .
Zdjęcie ściągnięte gdzieś z netu .... dokładnie skąd nie pamiętam.
.................
Pomimo jakieś tam samotności i smutku jest we mnie radość życia .... ale mimo tej radości zaczynam się sama w sobie gubić ...... zbyt dużo na mnie spadło ....... zaczynam sobie nie radzić ..... zbyt dużo obowiązków ...... cholera!
Ja chcę na jakiś czas od tego wszystkiego odpocząć ............... no tak, na odpoczynek mam całą wieczność.
.............................
Muszę w końcu dokonać jakiegoś wyboru .... dokonać dojrzałego wyboru i złożyć wymówienie w pewnej instytucji ........... tylko jest problem jak to wymówienie złożyć ... haha.
Miałam okazję ponad dwa lata wstecz ale ........... ktoś się w papierzyskach pomylił i nic z tego nie wyszło.
,,Kluczowy problem można załatwić wytrychem.,,
(Leszek Kumor)
.................................
Dobra, NIC MI NIE JEST .................. to ten czas wakacji mnie rozstroił .... totalnie mnie rozstroił.
Wszystko będzie dobrze ..... mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
,,Nieśmiało budziła się we mnie nadzieja, że oto stąpam po wodzie zamiast w niej tonąć.,,
(Stephenie Meyer)
........
Zawsze jest nadzieja .... gdyby nie ta nadzieja ..... chyba jednak jestem optymistką mimo i pomimo.
,,W życiu istnieją rzeczy o które warto walczyć do samego końca.,,
(Paulo Coelho)
Nawet jak nadzieja umrze ... podobno nadzieja umiera ostatnia.
,,Nadzieja nie ma końca choć rwie się bez przerwy.,,
(Władysław Grzeszczyk)
.........
,,-Jak się nazywa to uczucie w głowie, uczucie tęsknego żalu, że rzeczy są takie jakie najwyraźniej są?
-Chyba smutek, panie.,,
(Terry Pratchett)

niedziela, 18 lipca 2010

5 rzeczy, które ...

Jakiś czas temu Joasiunia zaprosiła mnie do zabawy ,,Pięć rzeczy, które odmieniły moje życie,,.
Najpierw przepraszając ,,wymigałam się,, od napisania posta na ten temat (przyznaję bez bicia, że nie lubię się ,,uzewnętrzniać na siłę nawet bez przymusu,, ... choć mogę ale nie muszę).
Jednak z drugiej strony - dlaczego nie? Będzie więc te 5 rzeczy ... nie wiem tylko czy aż tak
zmieniły moje życie ale ........ no cóż, żałuję, że te ,,rzeczy,, tak późno w moim życiu się pojawiły ... podobno lepiej późno niż wcale .... a jako, że mam poczucie humoru do każdej rzeczy dodaję coś odpowiedniego do tematu ....
To zdjęcie miało być do piątego punktu ale nie ,,chciało,, się przeciągnąć przez filmiki .... zapomniałam, że kody z You Tube najlepiej na końcu wklejać ..... zostawiam tutaj ...
lubię i bajki i lubię tu i teraz ... .
............................................
1.Mały niepozorny ,,świstek,, z wynikami (złymi wynikami) ponad 2 lata wstecz ....... czy miałam wtedy czarno przed oczami? czy miałam czarne wizje? NIE .... po prostu ze stoickim spokojem poprosiłam o ponowne badanie ...... zły wynik to była pomyłka .... o ironio, pomyłka która wyszła mi na dobre .... (co i dlaczego zachowam dla siebie .... oj, tutaj więcej nie powiem).
2.Ostatnia z przeczytanych książek (nazwałam je ,,szkoła życia,, ... kiedyś napiszę o książkach, które powoli zmieniały moje myślenie o sobie) - ,,Oswoić strach,, (Thom Rutledge) ... no cóż, w jakiś sposób udało mi się - przestałam się bać ........... łatwe to nie było ale udało się oswoić strach ...jeden przykład (toż to jest temat na kilka postów ...) - ot, chociażby moje blogi - gdzieżbym kiedyś śmiała wychylić się dalej ,,niż wypada o sobie powiedzieć czy siebie światu pokazać,,.
3.Kupno roweru (właściwie odkupienie) ... jazda na rowerze nie jest mi obca ale zawsze na czyimś jeździłam ... nigdy swojego nie miałam (opowiem coś co teraz jest śmieszne ale ..... jak zaczynałam przygodę ze szkołą miałam obiecany rower za piątki na świadectwie ... przez osiem lat każde świadectwo z dobrymi ocenami, nudne bo z góry na dół same piątki ... zadanie wykonałam a roweru nie dostałam ... hahaha, zdarza się) .......... wsiadając na rower po latach zasmakowałam w podróżowaniu ... szybka rowerowa jazda czy siedzenie w pociągu przez ileś tam godzin (chociaż rower i pociąg to dwie różne sprawy ale dla mnie to jazda przed siebie) to coś co polubiłam .... szkoda, że nie mogę podróżować tak często jak bym chciała bo ... no cóż,to już inna historia.
4.Szydełko, inne narzędzia i aparat uświadomiły mi, że jednak jakiś tam talent mam (kiedyś chciałam być wielką artystką ... nawet na ASP się wybierałam ale ... stchórzyłam - gdybym wtedy przeczytała ,,Oswoić strach,, to może ....). Cokolwiek robię to tylko dla własnej satysfakcji ... najbardziej mnie kręci robienie ,,czegoś z niczego,, - resztkowo odpadkowe robótki to jest to ... niestety nie mam tego ,,ważnego,, talentu - nie potrafię zarabiać na tym co robię ... a może i dobrze ... mam tylko dziką satysfakcję - przykład? proszę bardzo - w tym filmiku (bieszczadzka Chata Magoda) są moje dwie prace (w 3 minucie 18 sekundzie .... obejrzyjcie jednak cały ... zimą odwiedziłam to magiczne miejsce ... ja w tej chacie też kiedyś byłam!!!) ... innym przykładem mojej satysfakcji tym co robię są moje blogi i moje galerie ... widocznie coś tam talentu mam.
5. Oczywiście, że komputer i internet ... bez tego by mnie tutaj nie było. Pamiętam jak pierwszy raz myszkę przez przypadek dotknęłam (wycierając kurz na biurku w pewnym Klubie Pracy ... wolontariuszką tam byłam) ... nogi mi się ugięły kiedy uśpiony ekran nagle się ,,ożywił,, ... to było 6 lat temu - mogę śmiało powiedzieć, że 90% wszystkiego co teraz potrafię nauczyłam się sama! ..... oczywiście tego co jest mi potrzebne a tego czego jeszcze nie potrafię (a będzie potrzebne) też się nauczę ... szybko łapię. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez łączności ze światem szerokim - bez internetu ..... a o tym ile Wspaniałych Osób dzięki niemu poznałam można kilka postów napisać ... może kiedyś napiszę.
Zapraszam do zabawy każdego kto chce napisać o ,,5 rzeczach, które zmieniły jego życie,,.
.............................
U mnie dalej zastój ... zastój nad zastoje ale to chyba przez te wakacje, których nie lubię ..... ja w wakacje się rozleniwiam po prostu ..... tak mam od dawna.
..............................
I mam jeszcze malutką prośbę dla Kogoś Kto mnie bardzo często odwiedza ...... czasem parę razy dziennie .... Ktoś ze środkowo-wschodniej Polski (bliżej Białorusi niż Warszawy)- proszę napisz mi coś o sobie (murdanek@gmail.com) ... kiedyś pisałam o Tobie ...... napisz proszę kilka słów ... będzie mi bardzo miło Cię poznać ..... no chyba, że chcesz pozostać anonimowy - uszanuję to.

środa, 23 czerwca 2010

Dobrze jest ... mimo i pomimo

Dziękuję Wam za ,,kopniaki,, ..... nawet nie wiecie jak mi są pomocne ..... dziękuję za każde dobre słowo ....... ktoś może powiedzieć, że to tylko jakieś tam komentarze pod postami .... dla mnie każdy komentarz jest ważny ... każdy ..... DZIĘKUJĘ!
NIC MI NIE JEST ...... jakieś przesilenie tylko (czy coś tam) ..... to chwilowe ..... minie ...... zawsze mija.
,,To powiedz czemu tak mi jest, że czasem tylko siąść i płakać?! .... a to już słowa piosenki ... Edyta Geppert śpiewa dla Was .... na dobranoc ....
,,Nasze smutki są radościami naszych wrogów,, ........ smutki szybko mijają .... myślę, że smuteczki też są nam są potrzebne .... mam dzisiaj nastrój na magię i tajemnice ............. zapraszam do wspólnego obejrzenia
A co się dziwisz ................ jest dobrze nawet jak jest niedobrze bo jak jest za dobrze to też nie jest dobrze ...... równowaga jakaś musi być!
..........................
Dobranoc
...........................

poniedziałek, 14 grudnia 2009

Trochę ozdóbek świątecznych ...

To, że w tym roku mi się nie chce już wiecie ... kiedyś to były czasy - nawet nocami siedziałam i robiłam, robiłam, robiłam ...... szkoda, że tak późno aparat sobie kupiłam.
Te choineczki szyszkowe z tamtych lat ... trochę je ,,nadgryzł ząb czasu,, ... coś się odkleiło, coś przekrzywiło ...... obiecuję sobie, że w przyszłym roku znowu się za takie wezmę ... .
Bombeczki plastykowe obrobiłam tylko trzy .... najfajniejsza robota to końcówka kiedy ubranko na bombce - trzeba się namęczyć żeby dociągać kordonek, kordonek wbija się w palec, bombka trzeszczy jakby miała zaraz pęknąć ............ serce wzorkiem nie pasuje ale ..... .
A to ,,tildowata,, choinka .... ta z ozdobami (paczuszki i aniołek) ma już 5 lat ... gwiazdka się rozjechała - muszę skleić ... kiedyś szyłam takie choineczki i w prezencie dawałam ..... przy tegorocznej zepsułam maszynę ... u mnie to normalka ... naprawi się.
Zanim zepsułam maszynę uszyłam bucik Mikołaja ... chyba tak się to nazywa .... nawet fajnie wyszedł .... mówię fajnie co mi się rzadko zdarza .... zazwyczaj z moich prac nie jestem zadowolona ... .
........................
Karius i czapeczka gotowe .... zdjęcia tylko zrobię ..... .
............................
Troszeczkę czeskiego humoru - Sąsiedzi - CHOINKA
.............................
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...