Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Ostatnie chwile by swój głos oddać ...



Jeżeli ktoś chce wesprzeć Jolę to 
H00004 (to są zera) na 7122  .... 1,23

... i na Wojtka 
żeby głos oddać trzeba TUTAJ WEJŚĆ  i wystarczy kliknąć na ,,głosuj za,, (5 głosów do dyspozycji).

Pani Niteczka dostała się do 10-siątki blogów, z których Martyna Wojciechowska wybierze 3 do finałowej rozgrywki ....... 
Wojciech Szwiec (filmowiec amator), choć na drugim miejscu (na razie) to dla mnie już jest Człowiekiem Roku w powiecie mikołowskim ... (a tak na marginesie dyrektorzy szkół powinni startować w konkursie ,,Dyrektor Roku,,)

************************************************
U mnie się nawarstwiło to i owo z powodu tego i tamtego dlatego chwilowo chaos panuje ale daję radę to wszystko jakoś połapać a co mi umknie tego gonić nie będę bo mi się po prostu nie chce.



sobota, 21 stycznia 2012

Styczniowy misz-masz ...

Nowy rok rozpoczął mi się pracowicie bo od początku na brak zajęcia nie narzekam.
Ciągle coś ,,wyskakuje,, a ja w ,,służbie narodu,, (nie, nie pełnię żadnej funkcji państwowej ... to tylko przenośnia).
Żeby nie zanudzać wodolejstwem będę się streszczać:)

1.Drugiego stycznia zaczęłam przygotowania do zorganizowania małego przyjęcia z okazji 80-tych urodzin ..... zostawię to bez komentarza.
Dobrze, że tort smakował ...


2.Ania wylądowała w szpitalu (już wypisali:)) .... zamiast odpoczywać referat pisze (musiałam laptop do szpitala taszczyć) ...... no cóż, takie ma koleżanki ..... bez komentarza


3.Wiem, że ślub już był ale nie mogę pokazać sukienki bo ...... ;(
Czy ja się mam prosić czy Młoda Pani powinna przesłać mi zdjęcie z pozwoleniem opublikowania (jakby nie było włożyłam w to mnóstwo pracy) ...... e tam, niechaj żyją Państwo Młodzi długo i szczęśliwie ..... wiem, że moja część sukienki ślubnej wyszła całkiem nieźle.
Sukienka wg projektu Coco Chanel ...


4.Kuchnia jeszcze nie gotowa .... jestem cierpliwa .... :)
Ale jest bliżej niż dalej ...


5.Ciągle coś się wydarza ..... czy to dlatego, że rok przestępny?
Nie jestem przesądna ale ................

***********************************************************************
I jeszcze Demotywatory odpowiednie do mojej sytuacji obecnej i nie tylko:)


Miłej soboty ......

środa, 18 stycznia 2012

Pani Niteczka ....

Zapraszam na blog  Pani Niteczki .... nie będę nic pisać o Joli bo najlepiej  sama o sobie opowie .......... jak posłuchacie to będziecie wiedzieć dlaczego taki demotywator, który ,,mówi,, 
NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ (tak myślę).


Wczoraj dostałam od Joli paczuszkę a w niej te cudowne buteleczki 


A moja Ania dostała Aniołka z podusią 

 To jest bardzo optymistyczny post no bo o Joli (przypominam o wstąpieniu na blog Pani Niteczki
Następne już mogą być ,,marudne,,:)

Spokojnej nocy ......

sobota, 7 stycznia 2012

Plany? Zapomnij .....

Jak mawiają starzy Żydzi ,,Ty się nie ciesz jak jest dobre bo przyjdzie złe, ty się ciesz jak jest złe bo przyjdzie dobre,,. 
Znam od dawna namacalnie, doświadczalnie bo u mnie ,,Jak się polepszy to się popieprzy,, (już o tym kiedyś pisałam:)
Cieszę się jak jest dobre ale .... ale podświadomie zapala mi się lampka ostrzegawcza, żeby nie wpaść w euforię i nie wiązać z tym dobrym nadziei ...... .
W nowy rok weszłam ze zdwojoną energią ale bez większych planów.
Okazało się, że nawet te mniejsze chwilowo muszę na bok odłożyć ..... no cóż, ciekawie mi się ten rok rozpoczął.
,,Raz na wozie raz pod wozem,, ...... zsunęłam się co nieco w dół ale znając siebie, swoje możliwości wiem, że dam radę wdrapać się na górę ...... byle pod koła wozu nie wpaść.
Spokojnie, nic złego się nie dzieje ..... znowu za dużo mi się ,,odpowiedzialności,, za innych na głowę zwaliło i znowu nie mogę robić tego co sobie nieśmiało ,,zaplanowałam,,.
Będę więc mieć nadal tempo ślimacze mimo, że szybko chodzę. 
A jak nie będę akurat wspinać się po wyboistej drodze albo nad przepaścią nie będę zwisać to przyspieszę tempo, wystawię rogi ...... 


Nie mam nastroju do gadania ani żartów więc na tym dzisiaj skończę.

Miłego dnia całego .....

Ps.Post wcale nie jest pesymistyczny, nie narzekam nie marudzę ..... to tylko fakty ... to tylko chwilowe:) Jestem tylko radośnie wkurzona, że znowu nic nie mogę z tego co chciałam i chcę robić bo ..... bo co innego ,,muszę,,!!!

środa, 4 stycznia 2012

Postanowienia? E tam .....

Podobno postanowienia na nowy rok nie są modne. No bo i po co coś tam postanawiać jeżeli szybko zapomina się o takowych.
Postanowiłam niczego sobie nie postanawiać ale przypomniały mi się zeszłoroczne:

                1.Iść dalej małymi kroczkami bez niepotrzebnego pośpiechu ..... 
jak daleko zajdę to i tak ode mnie zależy 
(a tak przy okazji - wybieram raczej wyboiste, kręte drogi bo są ciekawsze).
                         2. Nie zadręczać się drobiazgami (czyli po prostu mieć to i owo w d***e).
                         3.Gadać więcej niż do tej pory (postaram się gadać z sensem).

Po drodze jeszcze coś tam sobie postanowię ale ..... 
                         4. ..... ale nie obiecuję, że to co postanowiłam zrealizuję:) 

Jako, że dobrze mi szło postanowiłam kontynuować co zaczęłam. 
Jeżeli chodzi o moją małą twórczość pokazywaną na blogu robótkowym to obiecałam sobie odrobinę więcej robić tych moich drobiazgów/odstresawiaczy ale .... ale zanim wezmę się za coś nowego ,,muszę,, najpierw dokończyć coś starego (a tych niedokończonych robótek mam kilkanaście) ..... może mi się uda a jeżeli nie no to trudno:)

Mam jeszcze małe zaległości na moich blogach do nadrobienia np. moja wnusia ciągle czeka na swoją mamę (ostatni wpis w lipcu) ..... na pewno będą nowe posty dotyczące i nowych i jeszcze zeszłorocznych spraw. No cóż, mam ostatnio tempo ślimacze, zapominam o tym co ,,chciałam przed chwilą zrobić,, , zapominam czasem o ważnych sprawach .......  ale nie mam najmniejszego zamiaru się tym zadręczać bo to wynik przemęczenia (długo by opowiadać).

Dzisiaj o niespodziance, którą dla moich wnuczek zrobiła na początku grudnia  Pani Niteczki (powiem po cichu, że blog Pani Niteczki został wyróżniony, zobacz TUTAJ ) ... 


Do domu wrócił po ponad trzech (3!!!) latach mój pierwszy wędraś. Podobno nie wszystkie albumy wróciły do swoich właścicielek ..... nie wiem gdzie był jak ,,rozpłynął się we mgle,, - nieważne ... ważne, że odnalazł drogę do domu:)
Okładkę do niego zrobię jak wróci trzeci wędraś .... wtedy hurtem zrobię aż trzy.


Intrygujący jest przedostatni wpis ... zupełnie nie mogę dopasować go do żadnej z dziewczyn biorących udział w tej edycji wędrasiowej ... ostatni wpis zrobiła Martyna niedawno, jak albumy się odnalazły (tutaj jego lepsze zdjęcia).

Jest jeszcze trochę spraw niedokończonych, spraw zaległych .... nie obiecuję, że je zrealizuję szybko i wszystkie ..... mogę tylko powiedzieć SPRÓBUJĘ.
Nie obiecuję i nic wielkiego nie planuję bo ,,człowiek planuje a życie weryfikuje,,.

I jeszcze coś napisać chciałam ale ..... zapomniałam co!

Ps.Uważajcie na siebie .... odpowiednio się ubierajcie żeby z katarem czy kichaniem się nie męczyć ....


..... ja bez czapki w sylwestra latałam i choróbsko mi się wróciło!
Na szczęście już mi przeszło:)

Spokojnej nocy ... 



niedziela, 1 stycznia 2012

Zabawy blogowe ...

Jak się zwały tak się zwały i nieważne czy to candy czy łapanie licznika czy rozdawajka czy cośtaminnego - wszystkie takie zabawy są przyjemne. Już sam udział jest przyjemny pod warunkiem, że się nie jest zawiedzionym, urażonym, obrażonym jeżeli komuś innemu szczęście dopisze.
Kiedyś chętnie się zapisywałam to tu to tam. Sama też zorganizowałam kilka zabaw blogowych. Nastały ,,lata chude,, i przestałam brać udział w czymkolwiek. 
Wczoraj doszłam do wniosku, że czas coś wymyślić ... wpadłam na łapanie licznika (75000) ale jak sprawdziłam jego stan to ... to niestety ale nie bo ... bo już ,,przekroczony,,.
Wymyślę coś innego. Tym bardziej, że jest okazja ..... :)

Na dobry początek zapisuję się do zabawy u Betinki .... dla tej cudownej lali staję w kolejce (na razie chętnych niewielu ale ... ) .....


Tak po cichu powiem, że zakochałam się w takich lalach:)

Miłego dnia pierwszego w nowym 2012 roku!

Ps.,,Lata chude,, są nadal ale nie mam najmniejszego zamiaru z tego powodu siedzieć pod miotłą i czekać na ,,lata tłuste,, ..... :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...