Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

piątek, 3 czerwca 2011

Nowe i zaległe

Może rozpocznę dzisiaj inaczej bo komentarzem, który napisałam pod poprzednim postem -
- ,,Wiem, wiem niegrzecznie z mojej strony, że się nie odzywam ale ..... kurcze, tak się złożyło, że wolałam nic nie mówić. 
Dziękuję za odpowiedzi na moje pytanie-wątpliwość.
Macie rację, trzeba robić to na co ma się ochotę, robić to co sprawia radość, trzeba próbować nowych rzeczy by sprawdzić czy nam pasują czy nie, trzeba robić nawet jeśli tylko na 25% dobrze się robi - zawsze można się podciągnąć.
Pozostanie więc tak jak do tej pory było ..... wątpliwości też pozostaną no bo u mnie zawsze sa jakieś wątpliwości do tego co robię - nic na to nie poradzę.''

Robię więc dalej to co lubię i robię tak jak mi w duszy gra .......  nie potrafię robić na zamówienie, ,,pod przymusem,, ........ ostatnio robię więcej niż normalnie ale mam powody - zaległości:)
Na róbótkowym będzie przewaga butelek ubranych bo to mnie ,,kręci,, najbardziej ... nie jest łatwo kordem bezpośrednio na butelce szydełkować - może dlatego mi się to podoba:)
Jedną z butelek postanowiłam dać na aukcję dla Melanii (nie ja wystawiam bo się na tym nie znam) ..... butelka już raz została zlicytowana ... pieniążki wpłynęły na konto Melanii a Hania z Karmazynowego Kamyka  prosiła by jeszcze raz ją wystawić .............. zapraszam więc na aukcję ,,Podaruj wzrost Melanii,,.


Z zaległości mam w zanadrzu zdjęcia ze Spontanicznego Spotkania Klasowego ..... piwo już dawno wywietrzało a ja dopiero teraz je wklejam:)
Dziewczyny się śmiały, że na zdjęciach albo z piwem albo z papieroskiem ....... palić w lokalu nie wolno więc będą zdjęcia ze szklanicą piwa i po piwie:)
Mamy stały skład się spotykający ........ zapraszamy niezdecydowane Koleżanki i Kolegów! Jest o czym pogadać, jest co powspominać.
Piwo z sokiem imbirowym zamawiam już tradycyjnie .... jedno!:)
 Chciałam jeszcze napisać o pewnym wydarzeniu ale doszłam do wniosku, że nie warto:)
Nawiążę tylko kilkoma Demotywatorami .... bez komentarza będą.


A to co na tym zdjęciu to taki eksperyment ...... tak kolorowo to ja się raczej nie ubieram ... lubię czerń i stonowane kolory ..... sprawdzałam czy urażę ,,estetów od dobierania kolorów,,. Nikt nie poczuł się ,,dotknięty,, wyjątkowo jaskrawym i gryzącym się dobraniem barw ...... od koleżanki tylko usłyszałam - ,,A tobie co?,,.
Wytłumaczcie mi określenie ,,Wieś tańczy, wieś śpiewa,, - czy ktoś kto mieszka w mieście jest wyłącznie miłośnikiem ,,tradycyjnej,, kolorystyki? A co to znaczy ,,tradycyjna,, kolorystyka? Czy ktoś ma monopol na dobieranie kolorów? Czy ktoś kto dobiera kolory jak mu się podoba jest kimś gorszym od ,,wielkiego estety i znawcy kolorów,,?
Ja jestem mieszczuchem, który kawał życia na wsi spędził. 
Chociaż lubię jak kolorki w moich pracach są ładnie dobrane i staram się by ,,wszystko w miarę ze sobą grało,, to czasem kolorem zaszaleję .... odrobina szaleństwa nie zaszkodzi przecież.
Dobrze, że są ludzie, którzy nie są miłośnikami ,,tradycyjnej,, kolorystyki. Bez nich świat zrobiłby się nudny.

6 komentarzy:

  1. ;) bardzo podobają mi się te demotywatory, które wybrałaś... prawdę przedstawiają... rozumiem, że zawiodłaś się na ludziach? Zdarza się... wiesz... ludzie się zmieniają, a do tego żyjemy wszyscy pod dużą presją... ważne jest by się presji nie dać :) uczmy się żyć naszym życiem i cieszmy się nim :)

    A jeśli chodzi o kolory... to kiedyś też lubiłam czarne i ciemne... ale od jakiegoś czasu to zmieniłam. Życie bywa już samo w sobie szare... rzadko bo rzadko ale jednak... kolorujmy je sobie :) czasem noszę takie połączenia... że sama się muszę do nich przekonywać ;p byle tylko czuć się dobrze :)

    Kolory górą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie sie podoba ten demotywator z piłeczkami. trafia w sedno! :)

    oraz zdjecie z "obciachem" :) do obciachu zaliczyłabym jednak ten czerwony "babciowy" wózek :P ale zawinięte portki sa spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mała Mi, mnie nie jest łatwo urazić, jestem raczej spokojna i ugodowa ale .... ale są pewne granice, za dużo w realu miałam styczności ze ,,wspaniałymi osobami,, ja już od takich uciekam ... wolę się wycofać bo po jaką cholerę nerwy sobie szarpać z kimś, kto zawsze i wszędzie ma rację ... a niech se ją ma:)
    Masz rację, kolorujmy sobie życie ... kolory górą!

    OdpowiedzUsuń
  4. Titania, czasem żal zmieniać towarzystwo bo są w nim fajni ludzie ale ... ale trudno! Samo życie ... wolę się wycofać:)
    Ten czerwony wózek w prezencie dostałam żeby jak osioł obładowana nie chodzić ... teraz jestem zmechanizowany osioł:)
    Portki wywinięte to moje ulubione! Świetnie leżą na tyłku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Osioł na kółkach :D mówisz? motoryzacja dziś się wkrada zupełnie, ale to zupełnie wszędzie!
    Dobrze, że taka modowa z Ciebie babka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marta, właśnie przyciągnęłam do domu mój ,,babciny,, wózek wypełniony po brzegi zakupami ... kiedyś zakupy tachałam w siatkach ale równomiernie rozłożone - 3kg w plecaczku i po 6kg w każdej ręce ... oj, przydałby się samochód (najlepiej jakiś terenowy) ... ja do gatunku ,,piechota,, się zaliczam:)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że czasami mnie odwiedzasz ...
Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...