Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

piątek, 3 czerwca 2011

Pracowicie:)

Większość czasu ostatnio w ogrodzie spędzałam .... starałam się wykorzystać każdy słoneczny dzień.
Oczywiście tych pięknych dmuchawców już dawno tam nie ma ... jeszcze kawałek mam do wykarczowania.
Jak mam już dość to sobie spojrzę na drugą stronę ogrodu:)
Ktoś mi powiedział ,,A po co się ogrodem chwalisz jak nic specjalnego w nim nie masz,,.
Ależ ja wiem, że mój ogród nie jest wzorcowy/żurnalowy ...... mnie nie chodzi wcale o to by taki był. Mnie taki jaki jest  wystarczy w zupełności ....... jest kawałek dla kwiatów wszelakich, jest kawałek wypoczynkowy, jest kawałek dla wnuczek przeznaczony i będzie kawałek ogrodu ,,jadalnego,, który mam nadzieję wróci do dawnej świetności czyli obfitości warzyw wszelakich.
A to jest książka, którą bardzo lubię ,,studiować,, ..... polecam wszystkim, którzy mają mały kawałek ziemi pod uprawę. Dużo świetnych porad np. jak przygotować miejsce/ziemię, jak wykorzystać maksymalnie małą powierzchnię czy jakich roślin obok siebie nie sadzić.
Moje pomidory już zaczynają owocować (tutaj dopiero kwitną).
A to są ,,wyłomki,, które się usuwa ..... ja je w ziemię wsadzam, one się ukorzeniają a potem do gruntu pójdą .... będą w sam raz na późnojesienny zbiór. Metoda sprawdzona - pomidory zdążą dojrzeć.
Moje irysy obok ,,oczka wodnego,, w pełnym rozkwicie. Myślałam, że nie będzie kwiatów bo w nieodpowiednim czasie je przesadzałam. 
A to moje małe ,,pomocnice,,
Jest pracowicie ale na leniuchowanie też mam czas:)

Czy moje pisanie z wielokropkami/domysłami jest czytelne? 
Jeżeli komuś te kropeczki przeszkadzają to już na to wpływu nie mam ..... po prostu tak piszę.
Potrafię normalnie pisać ... referat czytelny też potrafię napisać ale tak się przyzwyczaiłam i chyba się nie odzwyczaję:)
Co by było gdyby wszyscy byli mądrzy i wszystko poprawnie robili - NUDA i jeszcze raz NUDA.
Niech żyje różnorodność ... i kolor!

Miłego dnia Wszystkim życzę:)

16 komentarzy:

  1. Ja tam lubię wielokropki... ;D


    P.S. damurku :) mam nadzieję, że się z tym tygodniem nie mylisz... ja już mam to ponad tydzień...

    Dziękuję Ci za miłe słowa! Udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz już tydzień to jeszcze troszkę i po sprawie:)
    To zależy od organizmu - jedni krócej inni dłużej się z tym zmagają.
    Zdrowiej i nie łap już żadnych wątpliwej urody wirusów:)
    Wielokropki na stałe chyba do mnie przylgnęły:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez idę do swojego śmiesznego ogródka,
    bardzo już mnie potrzebuje i wzywa ;-D
    Pozdrawiam i życzę dobrych plonów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się Twój ogród właśnie taki jaki jest.
    A wielokropki są bardzo czytelne:-)))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Danusiu piszesz bardzo fajnie i bardzo ciekawie. Zawsze lubię czytać Twoje posty. Jest w nich dużo przemyśleń i dużo ciekawych rzeczy a Twoje wielokropki są bardzo na miejscu. Taki masz styl i nie zmieniaj się. Co do ogrodu;-) najważniejsze żeby ogród podobał się Tobie, a nie komuś obcemu, a jak ktoś nie umie docenić piękna to znaczy je jest bardzo płytki. Ja bardzo lubię Twój ogród. Zaglądam do Ciebie często i podglądam;-) Z pomidorkami robię tak samo;-)
    Pozdrawiam Cie serdecznie
    Danka

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo, brawo - widać "rękę mistrza", zmiany wyszły na korzyść, będziesz miała śliczny ogródek. I masz fajnie, bo na co dzień widzisz zmiany, a ja muszę jechać 7 km i kiedy jest najprzyjemniej wieczorem, (po upalnym dniu) trzeba wracać do blokowiska.
    Tak dalej trzymaj i za bardzo się nie przemęczaj.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę Ci tej pracy w ogródku, choć moja działalność ogrodnicza, ogranicza się do upraw na balkonie.
    Ja na nic ostatnio nie mam czasu i tęsknię do rękodzielnictwa.
    Wnucząt jeszcze nie mam, choć mogłaby mieć, ale pracuję z małymi dziećmi. Ostatnio domowy czas pochłania mi małe kocie. Daje dużo radości.

    OdpowiedzUsuń
  8. A u nas pomidorki też niedługo będą owocować :) Już kwitną i będzie ich sporo. W zeszłym roku uzbieraliśmy 100 kilo. Będzie też dużo porzeczek i agrestu, jeśli pogoda dopisze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Danusiu - jak widzę zapalona z Ciebie ogrodniczka i oczywiście nie potrzeba się wpatrywać w zdjęcia, bo doskonale widać przemianę Twojego ogródka:)) Życzę Ci, żeby to był ogródek Twoich marzeń ... no wiesz sama, że temu marzeniu trzeba troszkę pomóc:))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmmm... takie pomidorki z własnego ogródka :)
    Najważniejsze jest to, że Ty jesteś zadowolona z ogródka :) Nie ważne co inni o nim myślą.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Danusiu, mnie się Twój ogród bardzo podoba! (: Super miejsce do odreagowania codzienności. Wielokropki mi nie przeszkadzają, a jeśli jakiemuś prymitywowi nie leżą, to niech pójdzie spać do swojej jaskini....... (((;
    Dzieci rosną jak szalone, karmione pewnie drożdżami. (((;

    OdpowiedzUsuń
  12. ja tez tak uwielbiam pisac,przerywam mysli,zostawiam niedokonczone zdania...:) i lubie czytac u kogos takie posty:) wydaje mi sie,ze to taki moment,aby swoje trzy grosze wsadzic:))
    ogrod rozkwitnie,niestety wymaga to pracy,ja nad swoim 5 lat pracowalam...ale jaka teraz radosc:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo miło Cię poznać Damurku:)
    podoba mi się Twoje podejście i do ogrodu, i do pisania... i demotywatorek ze słoniem...
    pozdrawiam cieplutko i życzę wszelkiego rozkwitu w ogrodzie!
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję pięknie za wszystkie komentarze ... kropki już tak mi ,,weszły w krew,, że same się piszą ... jeżeli nie przeszkadzają to nie będę się odzwyczajać (niestety w moim wieku ciężko by było:)) a komu przeszkadzają niech ,,pójdzie spać do swojej jaskini,, jak to Cerie powiedziała:)
    Prace w ogrodzie spowolnione bo ..... bo 2 tygodnie spadła na mnie odpowiedzialność za dom koleżanki, jej psa i kanarka - taka odpowiedzialność wyczerpuje .... i to jeszcze jak wyczerpuje:)
    Nawet o truskawkach zapomniałam a już dojrzałe:)
    No tak, jestem zadowolona z ogrodu bo ja jestem zadowolona z tego co mam .... :)
    Dziękuję, pozdrawiam i miłego wieczoru życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pilnowanie tego majdanu całkiem dobrze Ci wyszło, a ja na chwilę mogłam odlecieć w inne światy i wymiary. Powiem szczerze, że gdybym Ciebie nie miała, moje życie nie było by takie łatwe i wesołe. Dziękuję gorąco, bo nie ma słów na prawdziwą przyjaźń.Zawsze mogę na Ciebie liczyć i to jest ważne(:

    OdpowiedzUsuń
  16. hahah ja tez czasami jestem wiedzmowata,a co do ogrodu to on wcale nie musi byc wysprzatany i zurnalowy,dzicz ma tez swoja urode i najwazniejsze zebys sie tam dobrze czula :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że czasami mnie odwiedzasz ...
Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...