Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,,.

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

382.Sierpniowych przemyśleń na temat mojego tworzenia odrobina ...

Ktoś mnie niedawno zapytał dlaczego nie wezmę się za coś praktycznego tylko głupoty robię.
Gdyby wszyscy praktyczne rzeczy tworzyli to było by cholernie nudno na tym świecie ... .
Praktycznych już dość się narobiłam teraz przyszedł czas na ,,głupoty,, ..... kiedyś dla przyjemności ale z przymusu teraz tylko dla przyjemności - ot i cała filozofia mojego tworzenia:)
Mam niezbyt ciekawą sytuację życiową ... nie mam od czterech lat ,,swojego życia,, ...
(no cóż, kiedyś usłyszałam od pewnej pani -,,każdy ma swoje życie,, - ja nie mam ,,swojego,, za to mam spokojne sumienie:) nie warto tematu rozwijać) 
... żeby nie zwariować muszę się oderwać od rzeczywistości a tym oderwaniem, odskocznią jest właśnie moje tworzenie ,,głupot,, które wcale aż tak głupie nie są ... wręcz odwrotnie.
Ostatnio bawiłam się w przerabianie starego liczydła ...... recykling/upcykling to jest coś co uwielbiam ...


Na moim blogu robótkowym można znaleźć więcej prac recyklingowych ...... wystarczy kliknąć u góry w chmurkę MOJA TWÓRCZOŚĆ RÓŻNORAKA

Nie biorę już tak intensywnie jak dawniej udziału w zabawach blogowych, wyzwaniach czy projektach ..... sporadycznie zgłaszam moje prace.
Jedynie u Titanii jestem prawie cotygodniowym gościem ... biorę od dawna udział w zabawie TWÓRCZY WEEKEND ...... jedną z zasad jest odwiedzanie blogów biorących udział w zabawie i pozostawienie komentarza. Wywiązuję się ale ...... ale często z opóźnieniem.
Prawie wszystko z opóźnieniem robię .... no chyba, że mnie coś bardzo wciągnie to realizuję ,,za pięć dwunasta,,.
Robię to co lubię i lubię to co robię (o mojej skromnej twórczości mówię) ..... 
Lubię zabawę u Titanii bo motywuje mnie do pracy no i ,,zmusza regulaminowo,, do pozostawienia komentarza.
   Marta to wyjątkowa osoba ... jest też wyjątkowo twórcza. 
Blogi Titanii (a ma ich chyba 10), które najczęściej odwiedzam to:



Zapraszam do Titanii ... każdy może znaleźć coś ciekawego dla siebie - od kartek, poprzez haftowanie, robienie bombek na drutach, po gotowanie czy zdobienie szkła ...... 
no i udział w zabawie TWÓRCZY WEEKEND

***********************************************
Tematem kolejnego posta będą (chyba) komentarze w sieci.
Temat między innymi w związku z tym co dzisiaj umieściłam pod miejscem na komentowanie na moim blogu:
,,Dziękuję za Twój komentarz ... cieszę się, że czasami mnie odwiedzasz ... wybacz jeżeli nie odpowiem od razu ... nie wyrabiam ostatnio, pogubiłam się troszeczkę,,

Miłego poniedziałku ...

niedziela, 29 lipca 2012

380.Odrobina misz-maszu lipcowego ...

Do poprzedniego posta (wiem, to zdjęcie już było) ...... tak się właśnie czuję, prawie nic się nie zmieniło od czasu kiedy wkleiłam pierwszy raz ,,wyzyskaną krowę,, .... prawie, bo raz jest lepiej a raz mniej niż lepiej:)
I wcale nie jestem aż tak silna ale powtarzanie ,,dam sobie radę,, daje siły (podświadomość, placebo:)) ... 
...... dam sobie radę .....
Jak będę miała dość to ..... to po prostu ,,kopnę w skopek,, ... co tam, niech się mleko rozlewa:)


Są wakacje, (prawie)każdy gdzieś wyjeżdża ot choćby na urlop czy do krewnych na wieś ... no cóż, kolejne wakacje siedzę w domu. W dzieciństwie na wieś mnie wywożono ... do opieki nad dziećmi, do pracy w polu .... itd. itp. (najmilej wspominam wakacje u Babci - trochę obowiązków i duuuuużo swobody!!!).
 Ale ja nie o tym chciałam ... o Lwowie chciałam ... wiem, zaraz po powrocie z Ukrainy post napisałam, zdjęcia pokazałam ... znalazłam jeszcze dwa, na których jestem. 
Będzie więc ,,powtórka z rozrywki,, ... trochę wyjazdowych wspomnień:)


Dobra, nie będę zanudzać zdjęciami ...... Lwów jak Kraków, Kraków jak Lwów ... oba miasta robię wrażenie swoim klimatem.
Jeszcze tylko jeden widok, za którym tęsknię ...... taki jak w Bieszczadach ........ przestrzeń, przestrzeń, przestrzeń ...... ja tak mogę jechać i jechać i jechać.


No dobra, wracamy ,,na ziemię,,:)
W piątek dostałam przesyłkę od Kasi ...... Kasiu, dziękuję:)


 I jeszcze jeden demotywator na koniec posta ....


Tak właśnie jestem osądzana ..... plotka to z igły widły a z wideł snopowiązałka ..... mnie to ani ziębi ani grzeje ale ...... ale teraz przynajmniej wiem dlaczego mnie znajomi dawnych znajomych omijają spoglądając na mnie dziwnym wzrokiem:):):)
Z ,,pewnymi człowiekami,, nie chcę rozmawiać ..... jeżeli mnie ktoś odtrąca to jego sprawa ale do mnie już droga zamknięta na swoje życzenie.

Miłego reszty dnia:)

poniedziałek, 23 lipca 2012

379.Jest dobrze nawet jak nie jest dobrze .....

,,Nie mam idealnego domu, wprost przeciwnie ... nie mam idealnego ogrodu, wprost przeciwnie ... nic co robię nie jest idealne ................... nie mam idealnego życia bo nie jestem idealna ........... nie jestem idealna ale ... ale mam ciekawe życie,,  - taki komentarz pod pewnym postem napisałam niedawno.


Zmęczona jestem ..... coraz bardziej jestem zmęczona ale przynajmniej będę mogła spokojnie kiedyś w lustro spojrzeć ... spokojnie, z czystym sumieniem.
Dobra, nieważne ....
Dam radę ....
Od dziecka daję sobie radę ....
Zmęczona jestem ale wiem, że dam radę .....

Myślę, że nawet dociągnę do wieku sędziwego i będę mogła robić (świadomie lub nieświadomie) to co lubię.
Świadoma, że mogę jednak nie dociągnąć już teraz coraz więcej robię to co mnie kręci ... coraz więcej bo tak w 70%, reszta to przymus szarości dnia ..... chyba nie da się osiągnąć 100% przyjemnego:)


Tyle na dzisiaj ... chciałam więcej napisać bo nazbierało mi się tematów ale ostatnio jakoś wyjątkowo zmęczona jestem ...... nie jestem idealna, mam prawo być zmęczona.

A to temat na osobny post ..... może napiszę a może nie bo uznam, że nie warto.


Mało tutaj bywam  ..... ostatnio więcej robię niż myślę, na Robótkowym częściej teraz jestem:)


Myślę mniej, za to działam więcej tak jak czuję bez planowania ...... :)

Zdjęcia nie moje, z netu ściągnięte ...
Na instrumencie żadnym nie gram niestety ... :)


środa, 27 czerwca 2012

378.SKK i ... i wiertarka ...

Po ponad półrocznej przerwie skrzyknęłyśmy się na kolejne SSK (dla niewtajemniczonych - Spontaniczne Spotkanie Klasowe). Nie wszystkie dziewczyny dotarły (a obiecały wpaść choć na chwilkę) ... no cóż, różnie bywa.


Było jak zawsze - głośno, radośnie, spontanicznie ... było trochę wspomnień, to co ,,tu i teraz,, i  ..... plany na wrzesień w związku z obchodami 
90-lecia naszej szkoły (szczegóły TUTAJ)
Może spotkamy się jeszcze na przełomie sierpnia/września ..... zobaczymy. 

Po spotkaniu pojechałam jeszcze z Janką do Leroy-Merlin i kupiłam sobie ..... wiertareczkę!
Oczywiście ręczną wiertareczkę.


Czasami potrzebuję do moich prac ..... wiedziałam, że gdzieś w piwnicy jest ale jak prosiłam kiedy potrzebowałam słyszałam ,,nie ma,, ... jak kupiłam to mi przytaszczyli starą, dobrą, poczciwą wiertarkę, którą pamiętam jeszcze z dzieciństwa:)
Wiertarka made in Poland .... 


Porównując tę nową ze staruszką wygrywa ..... staruszka!!!
Nowa niestety made in China ... chyba długo nie pociągnie:)


**********************************************************
Wracając do poprzedniego posta ... właściwie do ostatniego zdjęcia - tam jest pytanie ,,Nadal myślisz, że wystarczy przeprosić?,, ............... temat rzeka, nie będę do niej wchodzić.
PROSZĘ DZIĘKUJĘ PRZEPRASZAM to CZARODZIEJSKIE SŁOWA
dobrze, że jeszcze nie poszły zupełnie w zapomnienie chociaż jednym w gardle utykają dla innych to tylko puste słowa .... no cóż.

Miłego reszty dnia:)

poniedziałek, 25 czerwca 2012

377.Chaotyczny ... i wcale nie jest marudny:)

Jeżeli chce się na jakiś temat post napisać to trzeba usiąść i zrobić to bo odłożenie na później jednego, drugiego czy trzeciego tematu nawarstwia się, ucieka gdzieś bezpowrotnie ważna myśl, którą chciało się przekazać - ja tak mam - nie mogę gdy chcę a jak już mogę to mi się nie chce a jak mogę i chcę to .... to nijak nie mogę sobie przypomnieć tego co chciałam napisać:)
Dlatego trochę chaotycznie dzisiaj będzie.
Od pewnego czasu czuję zmęczenie ... zmęczenie tym i owym (o przeciążeniu sytuacyjnym już pisałam). Mam wrażenie, że czasami tak wyglądam ....


Jestem a jakby mnie nie było .... w jakimś zawieszeniu tkwię.
Musiałabym na jakąś miesięczną odnowę/renowację wyjechać coby mnie do pionu postawili:)
O ile wyjazd wchodzi w grę to zmiana miejsca zamieszkania raczej nie ... już chyba nie.
O marzeniach by kupić chatę w Bieszczadach już pisałam ... ech, marzenia.
Może taki domek ciasny ale .... ale od wykopania fundamentów do założenia ostatniej rynny własny. Własny nie tylko notarialnie ... własny i bez upiorów przeszłości.


Czasem marzy mi się uciec stąd daleko, jak najdalej od ,,człowieków, którzy książki o mnie chyba piszą,, którzy ,,wiedzą,, o mnie rzeczy z pogranicza fantastyki ... :) Z drugiej jednak strony to tacy ludzie robią mi nieświadomie przysługę ... fakt, że niedźwiedzią ale przysługę - jestem na topie, no i dopóki się mną interesują i gadają wiem, że jeszcze nie umarłam:) Dobra, już się nie czepiam bo dzięki nim wiem, że żyję:)


Na pewno chcę uciec od ludzi, którzy mnie non stop pouczają w każdym temacie (a sami nie potrafią ze swoimi problemami sobie poradzić) ... dla takich wszystko wiedzących, na wszystkim się znających poniższy tekst (w krateczki puste można sobie wstawić odpowiednie słowo:)) Tych się będę czepiać .... za dużo tych ,,dobrych rad,, zaczynających się od ,,ty musisz,,.


Chciałabym uciec gdzie żyją ludzie wyłącznie ,,karmiący tego dobrego wilka,, ... no cóż, to utopia.


Uciec gdzie można być sobą a nie równać do reszty otoczenia bo ,,co ludzie powiedzą,, (od dawna mam w nosie co ludzie powiedzą ale ............................ muszę popracować nad wyrzuceniem ze słownika zwrotu ,,ale,,)


Nie wiem jaki jest wzorzec normalności ... normalność to pojęcie względne więc się nie czepiam ludzi normalnie normalnych.
Dla mnie ,,pożondni,, ludzie są nudni ......
Ludzie żyjący stereotypami są nudni .....
.......................................................................

Wiem chaotyczne to moje pisanie. Uprzedzałam ... samo życie.

A teraz króciutko o moim blogowaniu - w związku z przewlekłym przeciążeniem sytuacyjnym (raz jest lepiej raz gorzej) nie odwiedzam chwilowo jak bym chciała tak często jak dawniej Waszych blogów.  Niestety nie nadążam za sobą. Swoje blogi też ,,po macoszemu,, traktuję. 
 Może mi już minął ,,szał blogowania,,? Chyba jednak nie ... zwolniłam po prostu tempo.

Jeszcze miałam to wkleić ale zapomniałam co chciałam w związku z tym od siebie napisać ......  dobra, wkleję bez zbędnych słów.

Zdjęcia ściągnięte z internetu

Miłego poniedziałku, miłego tygodnia całego:) 

środa, 20 czerwca 2012

376.Spotkanie klasowe cd. ....

Spotkanie listopadowe .....


Te spotkania nie są zorganizowane .... umawiamy się na konkretny dzień, godzinę i miejsce ... 
(następne 26 czerwca o godz. 17:00 w Rajskim Ptaku - restauracja na mikołowskim rynku)
Zapraszamy tych co chcą, tych co jeszcze nie byli i tych co nie chcą też na SSK (Spontaniczne Spotkanie Klasowe) 

Ja żółw i spotkania klasowe ...

We wtorek (26 czerwca) mamy spontaniczne spotkanie klasowe a ja jeszcze październikowych i listopadowych zdjęć nie wstawiłam.
Dziewczyny, wybaczcie ... ja jak ten żółw (ewentualnie ślimak czy leniwiec) - powoli ale do przodu:)


Spotkanie październikowe ......


Cd. w następnym poście

środa, 6 czerwca 2012

Widły z igły z wideł snopowiązałka ....

Nie, nie mam najmniejszego zamiaru Was zanudzać czyimiś czy moimi problemami. Jeżeli już coś takiego mi się zdarzy to raczej z humorem piszę. Nawet jak się wkurzę na coś czy kogoś to trochę po ,,kabareciarsku,, o tym piszę, z humorem a nie ze złością (złość piękności szkodzi:)). 
Nie biorę odpowiedzialności za niezrozumienie, za mylne zrozumienie czy nadinterpretację tego co piszę. 
I nie jestem wiecznie sfrustrowaną, na każdy temat biadolącą zrzędą ..... mam tylko taki mylący wyraz twarzy:)

Dzisiaj nawiążę troszeczkę do poprzedniego postu posługując się mądrymi tekstami (po co mam się pocić by coś napisać jeżeli ktoś już to ujął w odpowiednie słowa).




Oj, tak - koniec z traceniem czasu na spełnianie cudzych oczekiwań ... jestem taka jaka jestem a jak ci się nie podobam taka jaka jestem to .... to trudno:)




Zanim mnie zabraknie trochę jeszcze narozrabiam .... jeżeli będzie mi dane być stareńką staruszką to tylko radosną i trochę pozytywnie ,,stukniętą,,:)


(zdjęcie z internetu)


,,Przeciążenie sytuacyjne,, o którym kiedyś pisałam trochę popuściło swój uścisk ...... jest lepiej. Żeby oderwać się trochę od monotonnej codzienności robię te swoje ,,A-Po-Co-Ci-To,,  (A po co ci to? Właśnie PO TO żeby się pytali a nie doczekawszy się odpowiedzi zachodzili w głowę nie pojmując sensu:))
Twórczo się wyżywam i dobrze jest (wszystkie moje prace na BLOGU ROBÓTKOWYM się znajdują ... tam przerzuciłam swoją energię .... rozważania i przemyślenia od czasu do czasu).


Od czasu do czasu odwiedzam Piwnicę na Dachu (o tym piszę NA TYM BLOGU).




Dawno nie chwaliłam się swoimi wnusiami ..... Małgosia prawie dwuletnia pannica.




Karolina już w drugiej klasie (TUTAJ blog Karolinki, który prowadzę ... trochę go zaniedbałam ostatnio).




A teraz kilka cytatów, które mają związek z tytułem posta.


,,Mów i myśl o mnie co chcesz. Widziałeś kiedy kota, który byłby zainteresowany tym co mówią o nim myszy?,,(z rosyjskiej stronki)


,,Gdyby każdy człowiek wiedział co mówią o nim inni nie byłoby na świecie ani jednej pary przyjaciół,, (B.Pascal)


Lepiej jeżeli patrzą na mnie jak na WARIATKĘ niż jak na MARTWĄ (przerobione -ktoś mi kiedyś powiedział ,,Lepiej jak cię mają za COŚ niż za NIC,,)


Dziękuję za Wasze odwiedziny ..... 
Spokojnej nocy a jutro słonecznego dnia:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...