Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

wtorek, 27 stycznia 2009

Dopadło i mnie....

.... jakieś wstrętne choróbsko (okazało się, że to grypa). Jeszcze nigdy tak ,,ciężko,, nie chorowałam. Może organizm już coraz słabszy? Na szczęście najgorsze mam już za sobą. Powoli wracam do rzeczywistości.
Parę dni temu zostałam zaproszona przez Alexls do zabawy. Dziękuję bardzo za wyróżnienie. Niestety nie znam żadnej rzeczy bez której nie mogłabym żyć. Nie jestem po prostu ,,uzależniona,, od niczego (nie mówimy chyba o tym co jest każdemu człowiekowi potrzebne do życia). Nie przekazuję dalej ale mam propozycję. Jeżeli ktoś chce włączyć się do zabawy to serdecznie zapraszam.
Przepraszam jednak jeszcze nie myślę ,,zdrowo,, i nawet pisanie mnie trochę męczy.
Dziewczyny trzymajcie się cieplutko. Nie dajcie się chorobom.

czwartek, 22 stycznia 2009

Czerwona czapeczka

Nareszcie się uporałam!!! Czerwona czapeczka gotowa. Zrobiłam ją według schematu, który kiedyś sobie rozpisałam ze zdjęcia czapki znalezionej w internecie. Pierwsza, którą zrobiłam była czarna - moja ulubiona (jest na zdjęciu). Niestety jest już wiekowa (bardzo sfatygowana - 5 lat żywotności to dużo). Czerwona robiona jest z cieniutkiej włóczki dlatego robota tak się ślimaczyła. W międzyczasie zdążyłam zrobić melanżową z grubej włóczki grubym szydełkiem - jest bardzo ciepła. Dlaczego czerwona? Zobaczyłam czerwone nakrycie głowy u Aglai i po prostu mi się zachciało w tym kolorze (nie zwracam uwagi na to czy w moim wieku coś ,,wypada,, czy nie). Berety akurat mi nie pasują więc jest czapeczka. A zrobiłam takich czapek wg. tego schematu dość sporo (mój odręczny schemat i niektóre czapki są tutaj i tutaj).

Mój aparat nie lubi czerwieni (albo ja nie potrafię uchwycić tego koloru) - dlatego fatalna jakość zdjęć.

Dzień Babci i ... wpis do wędrasia

Z jednodniowym poślizgiem piszę posta o Dniu Babci.
Jestem babcią więc miałam wczoraj swoje święto. Najpierw odwiedziła mnie moja wnusia Karolinka. Przyniosła mi małego tulipanka, uściski i całuski.

Ten kwiatuszek papierowy dostałam natomiast przy wejściu na salę widowiskową gdzie maluszki z okazji Dnia Babci i Dziadka miały występ. Piękne jasełka i mnóstwo piosenek.

Dzieciaki były na medal. Super występ.

Jedno mnie tylko (i nie tylko mnie) zdziwiło - dlaczego babcię (rysunek babci) przedstawia się jako staruszkę w okularach i koczkiem z tyłu głowy + przedziałek z przodu. Totalne nieporozumienie.

Moje Babcie już dawno nie żyją. Dlatego nie robiłam kartek z tej okazji. Właściwie tylko jedną. Zobaczyłam ją tutaj (razem z kursikiem).

Moja jest ciut inna ale chyba nie chodzi o to by trzymać się kurczowo oryginału.

No i kolejny wpis do wędrującego albumu. Do wędrasia Martyny. Tytuł ,,Uwielbiam,,.

Trochę ,,mocne,, to uwielbiam. U mnie na pierwszym miejscu jest Karolinka. Tutaj mogę powiedzieć, że uwielbiam droczyć się z moją wnusią. Kocham te ,,poważne,, rozmowy, zabawy wszelakie, wypady na zakupy ........ .

Trochę dziwnie jednak brzmi - uwielbiam kryminały, horrory, świat baśni i fantazji wszelakiej ... .Uwielbiam czytać, gotować (ale czasami nie mam ochoty), pracować w ogrodzie .... . Kocham wręcz coś robić (jak ktoś powiedział ,,bezczynność zabija,,) - przykładem są moje robótki wszelakie ... . A ze słodyczy to uwielbiam krówki ... . Czasem to się zmienia dlatego we wpisie jest tak napisane.

Czerwona czapeczka gotowa (pamiętacie trzecią zajawkę?) - będzie później.

sobota, 17 stycznia 2009

Jeszcze muzycznie

Mamuta lubi ciszę więc Jej dedykuję Il Silenzio .
Kasiu specjalnie dla Ciebie wyszukałam.
Bardzo lubię ten utwór. Zastanawiam się tylko dlaczego czasami grają go na pogrzebach?
Właśnie dodałam do mojego bloga muzykę. Młodsze pokolenie niektórych utworów chyba nigdy nie słyszało. Jest trochę muzyki poważnej, trochę mocnego uderzenia, trochę przyjemnych dla ucha piosenek - każdy może wybrać coś dla siebie (albo po prostu wyłączyć).
Miłego słuchania.

piątek, 16 stycznia 2009

Wpis do wędrasia

Pierwszy wpis do wedrującego albumu mam już za sobą. Dostałam trzy wędrasie naraz (na jeden wpis regulaminowo są trzy tygodnie). Nie chcę ich długo przetrzymywać - dziewczyny czekają - więc wzięłam się do roboty. Według listy pierwsza jest Sol. Dzisiaj podałam jej album dalej.
Ostatnio wszystko robię ,,na szybko,, więc wpis też zrobiony w biegu, w międzyczasie. Może jest do końca nieprzemyślany ale .... im więcej nad czymś myślę tym bardziej się robota ślimaczy.
Tytuł albumu Sol ,,O sobie powiem tylko tyle,,. Powiedziałam więc o sobie krótko - z głową w chmurach ..... z nogami na ziemi. Z nogami na ziemi stoję dość mocno ale dla ,,równowagi,, bujam w obłokach i jest mi dobrze z tym.
Moja wytłaczarka nie ma polskich liter dlatego pisownia taka niestety (w drukarce ,,Sahara,, chwilowo a pismo mam fatalne).
Zajawki dalej są zajawkami - do pierwszej zabrakło mi kordonka, do drugiej potrzebuję kawałek gazety w języku rosyjskim a trzecia wymaga więcej czasu bo włóczka jest cienka i .... . I parę zdjęć z dzisiejszego spotkania w ,,Kąciku,,. Na razie spotkania są luźne, ,,rozgryzamy,, swoje możliwości. Na pewno będzie szydełko, haft, frywolitki, haft matematyczny, quilling, decoupage - czyli taki robótkowy misz-masz. Panie są chętne do nauczenia się czegoś nowego, czegoś czego jeszcze nie robiły. Co która potrafi pokazuje innym co i jak. To są początki dopiero. Sala w której mamy spotkania jest ... sami zobaczcie.

To by było dzisiaj na tyle .....

czwartek, 15 stycznia 2009

Muzyczna zabawa

Dzięki Jenifer biorę udział w kolejnej zabawie blogowej.

Zaznaczam na początku, że jestem ,,niemuzykalna,, (jedyna w klasie nie śpiewałam w chórze szkolnym - przy naborze do niego nauczyciel powiedział mi wprost ,,dziecko idź sobie do domu,,). Lubię jednak słuchać.

Oto zasady zabawy:

1. Zastanów się, w rytm jakiej piosenki poszedłbyś/poszłabyś na koniec świata, tam gdzie nogi poniosą, lub zabrał(a)byś na bezludną wyspę.

2. Umieść link do tej piosenki na blogu (np. za pomocą YouTube, Wrzuta, Google.video itp. etc.)

3. Napisz, jakie wspomnienia i skojarzenia wywołuje u Ciebie ten utwór.

4. Zaproś 2-5 osób, znajomych bloggerów do tej zabawy i powiadom ich w komentarzu, na ich blogu...

5. Miłego słuchania i wspominania...

6. Zabawę wymyśliła Ignezja.

Zdecydowanie Va Pensiero. (przepraszam ale inaczej jeszcze nie potrafię czegoś takiego wrzucić na bloga).

Jest na szczycie mojej Muzycznej Listy. Dlaczego właśnie to. Nie wiem. Po prostu jestem zakochana w tym utworze od zawsze. A może dlatego, że kojarzy mi się z tęsknotą za wolnością. Nie rób tego, nie rób tamtego, tego nie wypada robić w twoim wieku, tego nie wolno ....... ciągle jakieś ,,kłody pod nogami,, , jakieś głupie stereotypy .... . Jednak zdecydowanie pozytywnie mi się kojarzy. Lubię słuchać chóru niewolników i już.

Do zabawy zapraszam Martynę (lubię muzykę której słucha!!!) Mamutę , Perełkę ,Noalię oraz Inusię (chętnie poznam czego słuchają) .

Prace z zajawek jeszcze ,,się robią,,. Bo jestem ostatnio ,,obłożona kłodami,, i nie mogę robić tego co lubię.

czwartek, 8 stycznia 2009

Zajawki

Czas na robótki wszelakie mi się ,,skurczył,, ale między obowiązkami i całą resztą szarego dnia robię sobie malutki oddech i go ,,rozkurczam,,. Bez dłubania szydełkiem (z którym się właśnie przeprosiłam), bez wycinania i klejenia, bez ..... nie da się normalnie funkcjonować - tzn. ja już nie potrafię. Zresztą bezczynność zabija więc robię dalej to co lubię robić. Niestety ze względu na ten ,,skurczony,, czas nie robię już w takim tempie jak kiedyś. No i ,,pobalzakowski,, wiek też jest winny. To co kiedyś zrobiłam w 3 godziny teraz potrzeba mi na to aż 3 dni. Dobra, żartuję. To co mnie bardziej pociąga robię raz dwa a te trochę ,,wymuszone,, się ślimaczą. Przykładem jest dzwonek świąteczny, który zaczęłam na początku grudnia a teraz go dopieszczam (czytaj kończę).
Jedno się nie zmieniło - mam zaczętych kilka prac (na dzień dzisiejszy trzy) i tak sobie skaczę z jednej na drugą. Nie mówię o ,,starych,, niedokończonych czekających na swoje pięć minut.

Różnorodność musi być. Monotematyczność jest dla mnie ,,zabójcza,, - stresująca po prostu.

Wczoraj poczta dostarczyła mi długo oczekiwane wędrasie. Mam trochę czasu na zrobienie wpisów dla Marty, Kasi i Martyny. Trochę sobie powycinam, podrę, potarmoszę, pokleję, po....... a potem po prostu podam dalej.

Na razie. Idę kończyć to czerwone.

wtorek, 6 stycznia 2009

Zaproszenie

Zaproszenie nieaktualne ... Twórczego Kącika już nie ma ....... (6.12.2011)
Mamy piękny Dom Kultury, moc ciekawych rzeczy się w nim dzieje. Takiego czegoś jak spotkania miłośniczek robótek wszelakich chyba jeszcze nie było. Więc czas zacząć.
Po pierwszym spotkaniu będę ,,mądrzejsza,, o szczegóły.
Jestem nieprzyzwoicie ciekawa co z tego wyniknie.
Zapraszamy chętne Dziewczyny z Łazisk (tych koło Mikołowa) oraz okolic bliższych i dalszych.

niedziela, 4 stycznia 2009

Dziękuję za ...

Witam pięknie i noworocznie.

,,Nibyksiążka,, z podziękowaniami wcale nie jest w ponurym nastroju. Po prostu tak mi się ,,zrobiło,,. Lubię też jak jest kolorowo ale nie zawsze przecież musi być kolorowo. W tym roku będzie więc różnie. Będzie trochę papierowo, będzie trochę szydełkowo, trochę ..... zresztą zobaczymy co będę miała ochotę w tym roku robić.

Aktualnie kończę jeszcze parę drobiazgów świątecznych. Będą w grudniu ,,jak znalazł,,. Właściwie to w moim przypadku (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi) powinnam już co nieco zacząć robić żeby na Święta zdążyć.

Pożyjemy, zobaczymy jak się wszystko potoczy. Mam nadzieję, że będzie ciekawie.

I jeszcze słodkości. Próbować do 10.01 ale lepiej ciut wcześniej. Szczęściu trzeba pomagać.

Aaaaaaaa i jeszcze jedno - języki obce to mój słaby punkt więc zagraniczne blogi ze słodkościami do tej pory omijałam. Przypomniałam sobie na szczęście słowa Mikołaja Reja iż Polacy nie gęsi i swój język mają więc czemu nie pisać w ojczystym języku ...... ?

Pozdrawiam cieplutko.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...