Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

377.Chaotyczny ... i wcale nie jest marudny:)

Jeżeli chce się na jakiś temat post napisać to trzeba usiąść i zrobić to bo odłożenie na później jednego, drugiego czy trzeciego tematu nawarstwia się, ucieka gdzieś bezpowrotnie ważna myśl, którą chciało się przekazać - ja tak mam - nie mogę gdy chcę a jak już mogę to mi się nie chce a jak mogę i chcę to .... to nijak nie mogę sobie przypomnieć tego co chciałam napisać:)
Dlatego trochę chaotycznie dzisiaj będzie.
Od pewnego czasu czuję zmęczenie ... zmęczenie tym i owym (o przeciążeniu sytuacyjnym już pisałam). Mam wrażenie, że czasami tak wyglądam ....


Jestem a jakby mnie nie było .... w jakimś zawieszeniu tkwię.
Musiałabym na jakąś miesięczną odnowę/renowację wyjechać coby mnie do pionu postawili:)
O ile wyjazd wchodzi w grę to zmiana miejsca zamieszkania raczej nie ... już chyba nie.
O marzeniach by kupić chatę w Bieszczadach już pisałam ... ech, marzenia.
Może taki domek ciasny ale .... ale od wykopania fundamentów do założenia ostatniej rynny własny. Własny nie tylko notarialnie ... własny i bez upiorów przeszłości.


Czasem marzy mi się uciec stąd daleko, jak najdalej od ,,człowieków, którzy książki o mnie chyba piszą,, którzy ,,wiedzą,, o mnie rzeczy z pogranicza fantastyki ... :) Z drugiej jednak strony to tacy ludzie robią mi nieświadomie przysługę ... fakt, że niedźwiedzią ale przysługę - jestem na topie, no i dopóki się mną interesują i gadają wiem, że jeszcze nie umarłam:) Dobra, już się nie czepiam bo dzięki nim wiem, że żyję:)


Na pewno chcę uciec od ludzi, którzy mnie non stop pouczają w każdym temacie (a sami nie potrafią ze swoimi problemami sobie poradzić) ... dla takich wszystko wiedzących, na wszystkim się znających poniższy tekst (w krateczki puste można sobie wstawić odpowiednie słowo:)) Tych się będę czepiać .... za dużo tych ,,dobrych rad,, zaczynających się od ,,ty musisz,,.


Chciałabym uciec gdzie żyją ludzie wyłącznie ,,karmiący tego dobrego wilka,, ... no cóż, to utopia.


Uciec gdzie można być sobą a nie równać do reszty otoczenia bo ,,co ludzie powiedzą,, (od dawna mam w nosie co ludzie powiedzą ale ............................ muszę popracować nad wyrzuceniem ze słownika zwrotu ,,ale,,)


Nie wiem jaki jest wzorzec normalności ... normalność to pojęcie względne więc się nie czepiam ludzi normalnie normalnych.
Dla mnie ,,pożondni,, ludzie są nudni ......
Ludzie żyjący stereotypami są nudni .....
.......................................................................

Wiem chaotyczne to moje pisanie. Uprzedzałam ... samo życie.

A teraz króciutko o moim blogowaniu - w związku z przewlekłym przeciążeniem sytuacyjnym (raz jest lepiej raz gorzej) nie odwiedzam chwilowo jak bym chciała tak często jak dawniej Waszych blogów.  Niestety nie nadążam za sobą. Swoje blogi też ,,po macoszemu,, traktuję. 
 Może mi już minął ,,szał blogowania,,? Chyba jednak nie ... zwolniłam po prostu tempo.

Jeszcze miałam to wkleić ale zapomniałam co chciałam w związku z tym od siebie napisać ......  dobra, wkleję bez zbędnych słów.

Zdjęcia ściągnięte z internetu

Miłego poniedziałku, miłego tygodnia całego:) 

4 komentarze:

  1. i za to ostatnie zdjęcie jestem Ci niesamowicie wdzięczna!!!! Dziękuję!!!
    podczytuję często ale komentuje rzadko, bo czasami tak lepiej:))
    Pozdrawiam i również życzę udanego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja myślę, że wystarczy przeprosić, a nawet i to jest czasami zbędne:)
    Tego co czyni nas człowiekiem, nie da się po prostu rozbić. Rozbija się skorupę, czyli ego i wszystko inne czym obrastamy, co jest tak naprawdę fikcją.
    Ludzie poświęcają niesamowitą ilość energii i wiele żyć, na sklejanie fikcji, a nasze prawdziwe JA przygląda się temu z boku i czeka aż nam się to znudzi :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami nie warto sklejać ... ale warto zawsze przeprosić, choćby siebie za to, że za długo starało się delikatnie obchodzić ze szkłem, które dawno nie jest do niczego potrzebne. Największą sztuką w życiu jest umiejętność wyrzucania niepotrzebnych rzeczy ... Takie jest przynajmniej moje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę,że nie chodzi o to,czy przepraszać,czy to słowo ma sens. W tym konkretnym przykładzie chodzi o odpowiedzialność tego,kto tą "szklankę" po pierwsze wziął (po co,dlaczego?) po drugie zniszczył(i znów -dlaczego?)Często rozwalamy życie/uczucia innych na kawałki po prostu z braku poczucia odpowiedzialności za własne czyny i słowa,za ich wpływ na drugiego człowieka.
    ..To o indianinie i wnuku też mądre:-)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że czasami mnie odwiedzasz ...
Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...