Mój jest ten kawałek podłogi nie mówcie mi więc co mam robić bo i tak po swojemu zrobię, na wyczucie, tak jak mi w duszy zagra, tak jak mi serce podpowie .....
Witam serdecznie i zapraszam do mojego przemyśleniowego Świata na moim i tylko moim ,,kawałku podłogi,, - tutaj przemyślenia i jakieś tam wydarzenia są usadowione ...... na tych czterech chmurkach poniżej zawarte konkretniejsze sprawki moje ......

Nie biorę odpowiedzialności za mylne zrozumienie

czy nadinterpretację tego co autor(ja) miał na myśli.

czwartek, 7 stycznia 2010

SSK ...

Obiecałam sobie, że wezmę się w końcu do roboty ... ale po Spontanicznym Spotkaniu Klasowym.
Robota od jutra ... dzisiaj trochę zdjęć ze spotkania .... bez zbędnego gadania.
Zdjęcia fatalne ... trudno, może następnym razem ktoś inny zrobi lepsze.
Krysia, ja, Bernadetka i Danka

Benia i Bożenka

Bożenka i Teresa

Bernadeta

Danka

Teresa i Krysia

Tadek

Choinka na mikołowskim rynku.

A to gotowy szal .... niech to zdjęcie (ja się zastrzelę ..... ale obciach ... jeszcze nigdy takiego złego zdjęcia nie wstawiałam ... ) będzie zajawką do następnego posta.
Pokażę możliwości jego noszenia ..... zdjęcia na pewno zrobię odpowiedniej jakości.

Dostałam też wyróżnienia ... już dzisiaj bardzo za nie dziękuję .... o nich też w następnym poście.
..............

18 komentarzy:

  1. Jakość zdjęć mało ważna - ważna jakość spotkania!!! :)
    A szal , widać , że piękny, nie? ( ale czekam na profeska foto... )

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę Ci zazdroszczę tych spotkań klasowych. Ja niestety nie miałam szczęścia w tej sprawie ani w podstawówce, ani w lo, a studia to zupełnie inna bajka (każdy czymś zajęty, porozchodziły się nasze drogi, czasem jakiś @ i to wszystko). Teraz się zastanawiam czy to możliwe, że i w podst. i w lo trafiłam na beznadziejnych ludzi? Czy może to ze mną jest coś nie tak? Wiem, że niektórzy utrzymują jeszcze ze sobą jakieś kontakty, ale ja po skończeniu liceum wykasowałam wszystkie telefony...
    A choinkę macie boską!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeniesielnie w czasie !? Spotkanie po latach...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Anya, z tego szala to i ja jestem zadowolona ... a takie spotkania spontaniczne są bardzo sympatyczne ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Danusiu zdjęcia nieistotne, ważniejsze miłe spotkanie, ja jedną koleżankę z podstawówki mam za bratową, zakała rodziny :D a szal piękny, chętnie obejrzę lepsze fotki, pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Martynko, nam się też drogi porozchodziły (mówię o LO) ... większość studia pokończyła itd.itp. a ja? takie ,,ni to ni sio,, ... jak przyśniło mi się spotkanie klasowe gdzie nikt nie chciał ze mną rozmawiać postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce - książki telefoniczne, internet, potem telefony i meile (no i osobiste spotkania) - doprowadziłam do zorganizowanego spotkania w 2008 ... .
    Martyna!!! jesteś Wyjątkową Osobą ... z Tobą jest bardzo TAK .... może jednak trafiłaś na beznadziejnych ludzi ale skąd to możesz wiedzieć jak się z nimi nie spotykasz ... a może niektórzy zaskoczą Cię pozytywnie ... .
    Choinka w Mikołowie - sąsiednie miasto ... u mnie ta ,,z kosmosu,,.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mario, my tak teraz co 2 miesiące ... przy kawce, piwku ... spontanicznie - kto przyjdzie ten będzie (oczywiście zawiadamiamy o spotkaniu wcześniej ... ) ... faktycznie to takie przeniesienie w czasie ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewa, ,,współczuję,, zakały:) ... zaraz biorę się za zdjęcia szala ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekny szal! A zdjecie w pomieszczeniu to trudna sztuka, zwlaszcza kiedy sie nie chce uzywac lampy, wiem cos o tym ..... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Danusiu..fajne takie spotkania ..ja mam podbną sytuację jak Martyna..-brak spotkań klasowych :(

    a szal jest cudny..naprawde bardzo mi sie podba..uwielbiam szale-zwłaszcza takie ktore mozna zarzucic na ramiona:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Och! Zazdroszczę spotkania! Fajnie tak się zobaczyć po latach!
    A na fotki szala czekam w całej okazałości! :-) Bo tak na szybko wygląda bardzo imponująco!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tak jak Martyna albo nie miałam szczęścia do klasowych przyjaźni, albo też we mnie coś takiego było, że wtedy nie miałam potrzeby. Teraz bardzo żałuję i też chciałabym się spotykać w dawnym gronie. Ale cóż - za zbyt nonszalancki stosunek do klasowych przyjaźni trzeba płacić...Nie wiem czy potrafiłabym tak jak Ty odszukać ludzi i doprowadzić do spotkania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam :)
    Budujące jest to, że po tylu latach ludzie chcą sie spotykać :)

    Tak 3mać!!

    I jestem bardzo ciekawa tego szala :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Katarzyno, zdjęcia ludzi, do tego w ,,nastrojowym,, pomieszczeniu to dla mnie na razie sztuka nie do przeskoczenia ... lampy nie używam ...

    OdpowiedzUsuń
  15. Zosiu, trzeba zrobić ten pierwszy krok ... warto organizować takie spotkania ...

    OdpowiedzUsuń
  16. Viva, czasem po ponad 30 latach ktoś na spotkanie przychodzi ... po tylu latach a my ,,ciągle mamy 19 lat,, ...

    OdpowiedzUsuń
  17. Teściowo Szafiary, a skąd wiesz, że nie potrafiłabyś odszukać ludzi i do spotkania doprowadzić? to się tylko wydaje nie do przeskoczenia .... warto spróbować ... ja jestem uparta dlatego się udało ...

    OdpowiedzUsuń
  18. Mała Mi, nie wszyscy chcą się spotykać ... trudno ...

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że czasami mnie odwiedzasz ...
Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...